Chińska gazeta ostrzega firmy przed oszustwem z wyłudzaniem bitcoinów

BTC
Podszywanie sięoszustwa kryptowalutoweWymuszeniephishingBitcoinoszustwa
2026-07-30Źródło: crypto.news
Chińska gazeta ostrzega firmy przed oszustwem z wyłudzaniem bitcoinów

China Business Journal ostrzegł 30 lipca, że oszuści podszywali się pod publikację, żądając Bitcoinów od firm zagrożonych negatywnymi doniesieniami prasowymi.

Podsumowanie

  • China Business Journal twierdzi, że oszuści żądali Bitcoinów, podszywając się pod dziennikarzy i grożąc firmom w internecie.
  • Gazeta informuje, że wiadomości Proton Mail były nieautoryzowane i wydają się stanowić działalność oszukańczą.
  • W czwartkowym oświadczeniu nie ujawniono publicznie adresu Bitcoin, kwoty płatności ani potwierdzonej straty ofiary.

Nadawcy rzekomo grozili opublikowaniem rzekomych ustaleń, chyba że firmy przekażą Bitcoiny. Publikacja oświadczyła, że nie autoryzowała wiadomości i uznała operację za podejrzany schemat oszustwa.

Oszuści rzekomo wykorzystali negatywne doniesienia jako dźwignię

E-maile wydawały się łączyć dwie znane metody oszustw: podszywanie się pod uznaną organizację oraz grożenie szkodą dla reputacji w celu wymuszenia płatności.

Zarzut opiera się na relacji gazety. Nie wskazano żadnego podejrzanego, a żaden organ ścigania nie ogłosił publicznie aresztowania ani wniosku karnego związanego z e-mailami na dzień 30 lipca.

Chińskie władze wcześniej ścigały osoby, które podszywały się pod dziennikarzy lub wykorzystywały negatywne doniesienia do żądania pieniędzy. W sprawie z 2025 roku opublikowanej przez chińskiego regulatora mediów trzy osoby zostały skazane za wykorzystywanie rzekomych raportów środowiskowych do wymuszania pieniędzy od 16 firm.

China Business Journal twierdzi, że e-maile były nieautoryzowane

Gazeta oświadczyła, że wiadomości nie pochodziły z jej autoryzowanych działań reporterskich ani biznesowych. Zbiera dowody i zastrzega sobie prawo do dochodzenia roszczeń cywilnych i karnych wobec odpowiedzialnych.

Ostrzeżenie ma pomóc firmom odróżnić autentyczne zapytania dziennikarskie od żądań płatności. Uzasadniona prośba o komentarz może zawierać trudne pytania, ale żądania kryptowaluty w zamian za zaniechanie publikacji są wyraźnym sygnałem ostrzegawczym.

China Business Journal została założona w 1985 roku. Działa pod nadzorem Chińskiej Akademii Nauk Społecznych i jest organizowana przez Instytut Ekonomii Przemysłowej akademii.

Gazeta nie ujawniła adresu portfela Bitcoin, żądanej kwoty, hasha transakcji ani terminu płatności. Nie podała również, czy któraś z firm docelowych przekazała środki.

Bez adresu portfela niezależni badacze nie mogą przeanalizować blockchaina pod kątem płatności związanych z rzekomym schematem. Dostępne informacje potwierdzają ostrzeżenie, ale nie to, czy oszuści skutecznie zebrali Bitcoiny.

Użycie Proton Mail nie pozwala ustalić, kto wysłał e-maile. Proton umożliwia użytkownikom zgłaszanie podejrzanych wiadomości phishingowych i obraźliwych swojemu zespołowi ds. bezpieczeństwa. Jego wytyczne proszą odbiorców o zachowanie i przesłanie oryginalnej wiadomości podczas zgłaszania podejrzanej aktywności.

Firmy stają w obliczu znanej taktyki podszywania się

Chiński regulator internetu wcześniej ostrzegał, że przestępcy czasami podszywają się pod legalne organizacje informacyjne, grożą opublikowaniem negatywnych materiałów i żądają zapłaty od firm lub osób prywatnych.

Najnowsza sprawa dodaje Bitcoina do tego modelu. Kryptowaluta pozwala odbiorcy zażądać bezpośredniej płatności bez korzystania z konwencjonalnego konta bankowego firmy. Jednak samo żądanie nie dowodzi, że oszuści otrzymali środki lub skutecznie ukryli swoją tożsamość.

Prokuratorzy USA oskarżyli nastolatka o rzekomy schemat okupu kryptowalutowego o wartości 8 milionów dolarów, powiązany z włamaniami do firm i taktykami podszywania się.

Ponadto Coinbase odmówił zapłaty 20 milionów dolarów okupu po tym, jak atakujący twierdzili, że posiadają skradzione dane klientów.

China Business Journal poinformował, że będzie kontynuować zbieranie dowodów. Następna zweryfikowana aktualizacja może pochodzić od gazety, Proton, policji lub firmy, która otrzymała jeden z e-maili.