Władze australijskie postawiły zarzuty dwóm mężczyznom z Australii Zachodniej w dniu 26 sierpnia po wspólnym śledztwie w sprawie domniemanego cyberprzestępczego syndykatu TeamPCP.
Podsumowanie
- Policja australijska postawiła dwóm mężczyznom z Australii Zachodniej czternaście zarzutów w związku ze śledztwem w sprawie cyberprzestępczości TeamPCP.
- Władze szacują, że złośliwe oprogramowanie mogło naruszyć bezpieczeństwo ponad 1000 organizacji i ujawnić ponad 500 000 danych uwierzytelniających.
- Śledczy twierdzą, że syndykat ukradł co najmniej 300 gigabajtów danych od klientów oprogramowania niższego szczebla.
- Prokuratorzy w USA osobno postawili Thomsonowi federalne zarzuty przestępstw komputerowych, za które grozi maksymalnie pięć lat więzienia.
- Policja poinformowała, że płatności kryptowalutowe pozostają przedmiotem śledztwa i nie ujawniła wartości zajętych aktywów ani całkowitej kwoty prania pieniędzy.
Australijska Policja Federalna postawiła łącznie 14 zarzutów 21-letniemu Rubenowi Ianowi Thomsonowi i 23-letniemu Louisowi Michaelowi Gaeblerowi. Obaj stanęli przed Sądem Magistrackim w Perth w dniu 27 sierpnia, według ABC.
Operacja obejmowała AFP, FBI i Policję Australii Zachodniej. Władze wykonały nakazy przeszukania w nieruchomościach w Cottesloe, Hamilton Hill i Mandurah.
Policja twierdzi, że grupa naruszyła bezpieczeństwo ponad 1000 organizacji, uzyskała ponad 500 000 danych uwierzytelniających i usunęła co najmniej 300 gigabajtów danych. Pozwani nie zostali skazani, a zarzuty pozostają jedynie oskarżeniami.
TeamPCP rzekomo atakował zaufane komponenty oprogramowania
Wspólne śledztwo rozpoczęło się w kwietniu po tym, jak kilka firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem dostarczyło informacje o złośliwym oprogramowaniu rozpowszechnianym za pośrednictwem repozytorium open-source, poinformowała AFP w swoim oficjalnym komunikacie.
Śledczy twierdzą, że TeamPCP wstawił złośliwy kod do legalnych komponentów oprogramowania używanych przez innych programistów. Po włączeniu do systemów niższego szczebla zmodyfikowany kod rzekomo dawał grupie nieautoryzowany dostęp do organizacji w sektorze rządowym, akademickim i prywatnym.
Ataki na łańcuch dostaw oprogramowania mogą rozprzestrzeniać się poza organizację, która pierwotnie hostowała skompromitowany kod. Zaufany komponent może być ponownie używany przez setki programistów, co pozwala jednej modyfikacji dotrzeć do wielu niepowiązanych systemów.
Władze australijskie oszacowały, że organizacje reagujące poniosą koszty naprawy sięgające setek milionów dolarów. Liczba ta odzwierciedla oficjalne szacunki, a nie potwierdzone straty finansowe poniesione przez zidentyfikowane ofiary.
AFP poinformowała, że zainfekowane oprogramowanie umożliwiło rzekomą kradzież danych uwierzytelniających, materiałów uwierzytelniających i innych wrażliwych informacji. Jednak władze nie opublikowały pełnej listy dotkniętych organizacji ani pakietów oprogramowania.
Płatności kryptowalutowe pozostają przedmiotem śledztwa
Policja twierdzi, że obaj mężczyźni byli głównymi uczestnikami operacji i otrzymywali kryptowaluty za swoje role. Władze poinformowały, że wartość tych płatności pozostaje przedmiotem śledztwa.
Oficjalny komunikat nie wskazał, o jakie kryptowaluty chodzi. Nie ujawniono również adresów portfeli, hashów transakcji, mikserów, giełd ani potwierdzonej całkowitej kwoty prania pieniędzy.
Raporty twierdzące, że śledczy zajęli duże salda kryptowalut lub drogie nieruchomości, wykraczają poza szczegóły zawarte w ogłoszeniu AFP. Władze poinformowały, że zajęto urządzenia elektroniczne i inne przedmioty, ale nie przypisały im wartości w aktywach cyfrowych.
Thomson stoi przed australijskim zarzutem dotyczącym obrotu pieniędzmi lub mieniem o wartości co najmniej 100 000 dolarów australijskich, które według władz stanowiły przestępcze dochody. Przestępstwo to grozi karą maksymalnie 20 lat pozbawienia wolności. Ten próg opisuje zarzut i nie ustala ostatecznej kwoty, której dotyczy sprawa.
Transakcje blockchain mogą pomóc śledczym, gdy środki przepływają przez identyfikowalne usługi lub wchodzą w interakcje z regulowanymi giełdami. Jak wcześniej informowano, australijskie władze przepadły na rzecz skarbu państwa prawie 25 bitcoinów i inne aktywa związane z kradzieżą na giełdzie w 2013 roku.
Akt oskarżenia w USA tworzy odrębną sprawę federalną
Amerykański Departament Sprawiedliwości osobno ujawnił federalny akt oskarżenia przeciwko Thomsonowi. Prokuratorzy oskarżyli go o spisek mający na celu naruszenie ustawy o nadużyciach komputerowych i oszustwach oraz uzyskanie informacji z chronionego komputera.
Amerykański akt oskarżenia dotyczy rzekomych ataków TeamPCP wiosną 2026 roku. Prokuratorzy twierdzą, że złośliwy kod skanował systemy podrzędne, wyodrębniał wrażliwe informacje i utrzymywał trwały dostęp.
Departament Sprawiedliwości twierdzi również, że TeamPCP wykorzystywał skradzione informacje do żądań okupu lub wymuszeń. Członkowie rzekomo oferowali niepublikowanie danych ofiar w zamian za zapłatę. Te twierdzenia nie zostały udowodnione w sądzie.
Każde przestępstwo w USA grozi karą do pięciu lat pozbawienia wolności i grzywną do 250 000 dolarów lub dwukrotnością rzekomego brutto zysku lub straty ofiary. O wymiarze kary zadecyduje sędzia federalny po skazaniu.
Amerykańskie ogłoszenie wymienia Thomsona, ale nie ogłasza odpowiedniego amerykańskiego aktu oskarżenia przeciwko Gaeblerowi. Thomson pozostawał w australijskim areszcie, gdy prokuratorzy ujawnili sprawę.
Amerykańskie agencje wcześniej celowały w infrastrukturę rzekomo używaną do konwersji dochodów z cyberprzestępczości. W powiązanych doniesieniach FBI przejęło dziewięć giełd kryptowalut oskarżonych o pranie dochodów z oprogramowania ransomware i oszustw inwestycyjnych.
Badania kryminalistyczne mogą doprowadzić do dalszych zarzutów
AFP poinformowało, że śledczy badają dużą ilość przejętych danych i urządzeń elektronicznych. Ta praca może pomóc władzom w identyfikacji dodatkowych uczestników, ofiar i transferów finansowych.
Policja nie wykluczyła dalszych aresztowań ani zarzutów. Nie ogłoszono również, czy Stany Zjednoczone będą dążyć do ekstradycji Thomsona, czy też poczekają na postępowanie w Australii.
Następna faza śledztwa będzie obejmować kryminalistykę cyfrową i badanie rekordów płatności kryptowalutowych. Prokuratorzy muszą osobno udowodnić tożsamość, rolę, zamiar i powiązanie każdego oskarżonego z zarzucaną działalnością.
Sprawa nie wywołała zweryfikowanej reakcji rynku kryptowalut. Dotyczy ona rzekomego wykorzystania aktywów cyfrowych do płatności, a nie podatności w protokole blockchain lub kryptowalut.






