Niedawny wzrost ceny Bitcoina, który w ciągu zaledwie tygodnia doprowadził do chwilowego dotknięcia poziomu 80 000 dolarów z minimum w okolicach 62 000 dolarów, pomógł większości inwestorów odzyskać straty.
Po znaczącym powrocie ceny, najnowsza analiza przedstawiona na platformie analitycznej CryptoQuant pokazuje, że 69% podaży znajduje się obecnie w zysku.
Metryka podaży Bitcoina nie jest w pełni bycza
Co istotne, tak duży udział podaży w zysku daje byczy obraz Bitcoina, ponieważ sugeruje, że wielu posiadaczy Bitcoina wróciło powyżej swoich cen zakupu, co zwykle wzmacnia zaufanie inwestorów.
Jednak wydaje się, że nie do końca tak jest, ponieważ szersza metryka oparta na podaży Bitcoina maluje mieszany obraz, który wzbudził obawy wśród analityków rynkowych.
Wcześniejsze dane pokazują, że podaż Bitcoina w zysku utrzymywała się powyżej 50% przez większość obecnego cyklu, co nie czyni jej szczególnie wyjątkową w kontekście ostatniego rajdu rynkowego.
Co istotne, metryka spadła poniżej tego poziomu tylko na 15 dni, szczególnie przed ostatnim rajdem w lipcu.
Chociaż podaż Bitcoina w zysku zawsze utrzymywała się na większościowym poziomie, dane pokazują, że wysoki odsetek był napędzany przez tokeny Bitcoina, które pozostawały uśpione przez lata, a niektóre z nich pozostaną w tej samej pozycji przez dłuższy czas.
617 miliardów dolarów Bitcoina wciąż pod wodą
Pomimo dużego udziału podaży Bitcoina w zysku, ilość kapitału zainwestowanego w ten aktywa pokazuje, że wielu inwestorów wciąż nie odzyskało swoich zysków.
W związku z tym dane pokazują, że 617 miliardów dolarów z całkowitego kapitału reprezentującego Bitcoin, który jest wart ponad bilion dolarów, wciąż jest na stracie.
To pokazuje, że większa część zainwestowanego kapitału w Bitcoina nie wróciła jeszcze do zysku, pomimo wzrostu jego dochodowej podaży.






