TL;DR
· Raport o rewizji zysków na amerykańskim rynku akcji wskazuje, że EPS indeksu S&P 500 jest o 14% wyższy od kanału trendu z ponad 90 lat, po raz pierwszy od 1955 roku.
· Według publicznych danych FactSet, tempo wzrostu zysków S&P 500 w Q2 wynosi około 23% do 25%.
· Wzrost zysków rozprzestrzenia się z dużych spółek technologicznych na więcej firm, ale nadal istnieją różnice między sektorami, a wysoki poziom bazowy zysków zwiększa trudność spełnienia oczekiwań w przyszłych raportach.
Wysoka wycena amerykańskich akcji zyskuje mocniejsze fundamentalne wsparcie: zyski przedsiębiorstw nie tylko utrzymują wzrost, ale analitycy stale podnoszą przyszłe prognozy.
Raport o rewizji zysków na amerykańskim rynku akcji, podsumowujący dane wielu instytucji, pokazuje, że zysk na akcję indeksu S&P 500 jest o około 14% wyższy od kanału trendu utworzonego na podstawie danych historycznych z ponad 90 lat, co jest pierwszym tak wysokim odchyleniem od 1955 roku. Raport wskazuje również, że odsetek spółek przekraczających prognozy zysków, skala przekroczenia prognoz sprzedaży oraz podwyżki prognoz analityków są na historycznie wysokim poziomie.
Te dane wyjaśniają, dlaczego amerykańskie akcje utrzymują wsparcie mimo wysokiej wyceny. W ciągu ostatniego roku inwestycje w AI, oczekiwania co do stóp procentowych i płynność wspólnie napędzały wzrost aktywów ryzykownych; wraz z dalszym wzrostem indeksów, samo poleganie na narracjach nie wystarczy, zyski przedsiębiorstw muszą nadal rosnąć, aby wchłonąć wyższe wyceny.
Ale silne zyski mają też drugą stronę: gdy poziom zysków jest już wyraźnie powyżej długoterminowego trendu, oczekiwania rynku rosną równolegle. Samo osiągnięcie prognoz przez spółki może już nie wystarczyć do wzrostu cen akcji; jeśli przychody, marże lub przyszłe prognozy okażą się niższe od oczekiwań, presja na wysokie wyceny będzie większa.
Kwartalny EPS indeksu S&P 500 wzrósł powyżej górnej granicy długoterminowego kanału trendu. Raport podaje, że jest o 14% wyższy od kanału trendu z ponad 90 lat, po raz pierwszy od 1955 roku.
Jak silne są zyski: EPS S&P 500 osiąga poziom niespotykany od 70 lat
Ocena obecnej siły zysków w raporcie opiera się głównie na trzech aspektach.
Po pierwsze, bezwzględny poziom EPS indeksu S&P 500 stale rośnie i wyraźnie przekroczył długoterminowy przedział trendu. Według szacunków Deutsche Bank cytowanych w raporcie, silny wzrost zysków przez kilka kolejnych kwartałów wypchnął EPS S&P 500 o 14% powyżej górnej granicy długoterminowego kanału trendu.
Po drugie, rzeczywiste wyniki przedsiębiorstw są powszechnie lepsze od prognoz analityków. Raport podaje, że odsetek spółek z S&P 500 przekraczających prognozy zysków znajduje się w pobliżu historycznych maksimów, a skala przekroczenia prognoz sprzedaży wzrosła do najwyższego poziomu od pięciu lat.
Po trzecie, prognozy zysków nie zostały obniżone jak zwykle po rozpoczęciu sezonu wyników, ale nadal rosną. Raport pokazuje, że w lipcu analitycy podnieśli kwartalne prognozy EPS dla S&P 500 (metodą oddolną) o 0,3%. Historycznie analitycy zwykle obniżają prognozy w pierwszym miesiącu kwartału, aby odzwierciedlić bardziej ostrożne wytyczne zarządów i założenia makroekonomiczne.
Te sygnały wspólnie wskazują, że obecny rynek amerykański nie jest napędzany wyłącznie ekspansją wycen. Same zyski przedsiębiorstw stanowią wsparcie, a rzeczywiste wyniki nadal przewyższają wcześniejsze prognozy.
Jednak „bardzo silne zyski” nie oznaczają, że wszystkie dane można bezpośrednio mieszać.
Jedną z uderzających liczb w raporcie jest tempo wzrostu zysków S&P 500 w drugim kwartale wynoszące 33,2%, co jest rzadko spotykanym wysokim poziomem od ponad 30 lat, ustępującym jedynie specjalnym fazom ożywienia po kryzysie finansowym i pandemii.
Warto zauważyć, że w publicznych danych cytowanych w tym artykule, FactSet z 2 lipca prognozował wzrost zysków S&P 500 w drugim kwartale o 23,3% rok do roku; Axios cytuje FactSet na poziomie 22,5%, a Bloomberg na około 25%. Dlatego bardziej precyzyjne stwierdzenie jest takie: w ujęciu publicznym tempo wzrostu zysków S&P 500 w drugim kwartale wynosi mniej więcej od 23% do 25%; 33,2% w raporcie może wynikać z innego punktu czasowego, zakresu próby lub metody korekty.
Niemniej jednak, nawet przy przedziale 23% do 25%, tempo wzrostu zysków S&P 500 w drugim kwartale pozostaje na wysokim poziomie, a strona zysków nadal zapewnia fundamentalne wsparcie dla indeksu.
Gdzie jest siła: wyniki przewyższają oczekiwania, a prognozy zysków są podnoszone
Wartość tej poprawy zysków nie polega tylko na wysokich liczbach w drugim kwartale, ale na jednoczesnym wzroście rzeczywistych wyników i przyszłych prognoz.
Zazwyczaj po wejściu spółek w sezon wyników analitycy stopniowo obniżają prognozy w oparciu o wytyczne firm, zmiany kosztów i ryzyko makroekonomiczne. Jednak w tym sezonie wyników miała miejsce odwrotna sytuacja: rzeczywiste zyski stale przewyższały oczekiwania, a analitycy następnie podnosili przyszłe EPS.
Raport cytuje dane Carson, że na początku roku rynek oczekiwał wzrostu zysków S&P 500 o około 13% w 2026 roku, a obecnie oczekiwanie to wzrosło do prawie 28%. Ta liczba powinna być wyraźnie oznaczona jako dane instytucji cytowanej w raporcie, a nie jako powszechny konsensus rynkowy.
Ważniejszą zmianą jest to, że byki na amerykańskim rynku nie polegają już tylko na oczekiwaniach obniżek stóp, płynności czy narracji o AI, ale zaczynają otrzymywać wsparcie z podwyżek prognoz zysków.
Dopóki zyski przedsiębiorstw nadal przewyższają prognozy, a analitycy podnoszą przyszłe prognozy zysków, wysoka wycena może być stopniowo absorbowana przez wzrost zysków. W przeciwnym razie, jeśli rewizje zysków przestaną rosnąć, rynek straci ważne wsparcie, a problem wyceny ponownie stanie się widoczny.
Odsetek spółek z S&P 500 przekraczających prognozy zysków wzrósł do poziomu bliskiego historycznym maksimom, a skala przekroczenia prognoz sprzedaży osiągnęła najwyższy poziom od pięciu lat
Czy nastąpiła dywersyfikacja: spółki technologiczne nadal głównym motorem, więcej firm zaczyna przejmować pałeczkę
Trwałość silnych zysków zależy również od tego, czy wzrost rozprzestrzenia się z kilku dużych spółek technologicznych na szerszy rynek.
Dane FactSet z 20 lipca pokazują, że łączny mieszany wzrost zysków S&P 500 w drugim kwartale wyniósł 24,7%, a wzrost zysków 493 spółek spoza „Wielkiej Siódemki” wyniósł 22,8%. Oznacza to, że wzrost zysków indeksu nie jest w całości generowany przez kilka megakapitałowych spółek technologicznych.
Jednak rola spółek o dużej wadze nadal nie może być ignorowana. Jeśli dodatkowo wykluczymy Micron i Nvidię, tempo wzrostu zysków S&P 500 w drugim kwartale spadnie do 16,8%. Raport wskazuje również, że po wykluczeniu gwiazdorskich spółek i ich jednorazowych zysków, mediana tempa wzrostu zysków spółek z S&P 500 wynosi około 13,8%.
Te liczby wskazują na bardziej zrównoważoną ocenę: wzrost zysków już się rozprzestrzenił, ale duże spółki technologiczne i półprzewodnikowe pozostają ważnym motorem.
Dane na poziomie sektorów również wymagają ostrożności.
Według Deutsche Bank, wszystkie sektory S&P 500 mają szansę na drugi z rzędu kwartał dodatniego wzrostu, przy czym 8 z 11 sektorów może osiągnąć dwucyfrowy wzrost. Natomiast publiczne dane FactSet z 2 lipca mówią, że 10 z 11 sektorów ma odnotować wzrost zysków rok do roku, a opieka zdrowotna jest jedynym sektorem, w którym oczekuje się spadku zysków; po stronie przychodów wszystkie 11 sektorów ma odnotować wzrost rok do roku.
Widać z tego, że poprawa zysków objęła większość sektorów, ale nadal istnieją różnice między sektorami.
Warto zauważyć, że wzrost przychodów wskazuje, iż ogólna sprzedaż przedsiębiorstw nadal się rozwija, ale ostateczne zyski będą również zależeć od takich czynników, jak płace, surowce, amortyzacja, struktura produktów, siła cenowa i jednorazowe zyski lub straty. Przy tym samym tempie wzrostu przychodów, zdolność różnych sektorów do przekształcania ich w zyski może się znacznie różnić.
Prawdziwa wartość dywersyfikacji zysków polega na tym, że baza zysków S&P 500 się poszerza, a indeks nie polega już całkowicie na kilku gigantach technologicznych. Ale to jeszcze nie dowodzi, że wszystkie spółki i sektory weszły w cykl synchronicznego wzrostu.
W raporcie, w większości sektorów S&P 500 wzrost zysków przyspieszył, a wkład firm spoza sektora technologicznego i dużych spółek wzrostowych w wzrost zysków indeksu również się zwiększył.
Dlaczego im silniejsze zyski, tym wyższy próg raportowania
Silne zyski mogą wspierać wyceny, ale także tworzą wyższą bazę porównawczą.
Według szacunków raportu, EPS S&P 500 jest już o 14% powyżej ponad 90-letniego kanału trendu. Nie oznacza to, że zyski przedsiębiorstw wkrótce osiągną szczyt, ani nie można bezpośrednio wywnioskować, że rynek wkrótce się cofnie; oznacza to, że obecny poziom zysków jest wyraźnie wyższy od długoterminowego trendu, a przyszły wzrost rok do roku będzie musiał zmierzyć się z silniejszą presją wysokiej bazy.
Gdy prognozy zysków wzrosły z około 13% na początku roku do blisko 28%, rynek w rzeczywistości już z góry uwzględnił dość optymistyczne założenia wzrostu. Od tego momentu test dla przedsiębiorstw nie polega już tylko na "czy jest wzrost", ale na tym, czy tempo wzrostu będzie w stanie nadal przewyższać stale podnoszone prognozy.
Raport pokazuje, że prognoza wzrostu zysków S&P 500 na cały rok wzrosła z około 13% na początku roku do blisko 28%.
Oznacza to również, że w sezonie wyników może pojawić się pozornie sprzeczna sytuacja: ogólne zyski pozostają silne, ale poszczególne akcje niekoniecznie rosną z powodu wzrostu wyników.
Powodem jest to, że ceny akcji odzwierciedlają różnicę między rzeczywistymi wynikami a oczekiwaniami rynku. Jeśli rynek oczekiwał 20% wzrostu przychodów firmy, a faktyczny wzrost wyniósł 20%, to tylko spełnienie oczekiwań; jeśli marże, zamówienia lub przyszłe prognozy są nieco niższe niż wcześniej zakładał rynek, ceny akcji mogą nadal spaść.
Wysokie zyski zwiększają również wrażliwość wycen na złe wiadomości. Spowolnienie wzrostu sprzedaży, presja kosztowa na marże, zwrot z nakładów inwestycyjnych na AI niższy niż oczekiwano, lub bardziej konserwatywne prognozy zarządu na następny kwartał mogą wywołać bardziej wyraźną korektę wycen.
Dlatego silniejsze zyski nie oznaczają niższego ryzyka rynkowego. Oznaczają solidniejsze podstawy fundamentalne, ale jednocześnie wyższe wymagania inwestorów.
W lipcu analitycy podnieśli prognozę kwartalnego EPS S&P 500 o 0,3%; historycznie analitycy zwykle obniżają prognozy zysków w pierwszym miesiącu kwartału.
Na co teraz patrzeć: przychody, marże i trwałość podwyżek prognoz zysków
Następnie, aby ocenić, czy zyski amerykańskich spółek nadal mogą wspierać indeks, należy zwrócić uwagę na cztery bardziej konkretne zmienne.
Po pierwsze, wzrost przychodów. Zyski mogą być krótkoterminowo poprawione poprzez kontrolę kosztów, buybacki lub jednorazowe zyski, ale przychody lepiej odzwierciedlają, czy popyt rzeczywiście się rozszerza. Jeśli wzrost sprzedaży zacznie wyraźnie zwalniać, trwałość ekspansji zysków również zostanie zakwestionowana.
Po drugie, marże. Obecny wzrost zysków częściowo wynika z wysokich marż i efektów skali dużych firm technologicznych. Jeśli koszty wynagrodzeń, energii, amortyzacji lub finansowania wzrosną, wzrost przychodów niekoniecznie przełoży się proporcjonalnie na zyski.
Po trzecie, zwrot z nakładów inwestycyjnych związanych z AI. Duże firmy technologiczne nadal inwestują ogromne środki w budowę centrów danych, zakup chipów i rozbudowę infrastruktury chmurowej. Inwestorzy muszą zobaczyć, że te wydatki stopniowo przekładają się na przychody z chmury, subskrypcje oprogramowania, efektywność reklam lub przychody z usług AI dla przedsiębiorstw.
Po czwarte, kierunek rewizji zysków. To, czy analitycy nadal podnoszą prognozy EPS na lata 2026 i 2027, może być ważniejsze niż tempo wzrostu zysków w pojedynczym kwartale. Dopóki prognozy są nadal podnoszone, wysokie wyceny mogą się utrzymać; jeśli rewizje zysków osiągną szczyt lub nawet zaczną być obniżane, tolerancja rynku na wyceny również szybko spadnie.
Podsumowując, najbardziej pozytywnym sygnałem dla obecnych zysków amerykańskich spółek jest jednoczesna poprawa krótkoterminowych wyników, szerokości wzrostu i przyszłych prognoz. Wzrost indeksu nie opiera się tylko na płynności i temacie AI; same zyski przedsiębiorstw również stanowią wsparcie.
Ale to wsparcie jest już zbudowane na wyjątkowo wysokim poziomie zysków i oczekiwań rynkowych.
Im silniejsze zyski, tym bardziej uzasadnione utrzymanie wycen; im wyższe oczekiwania, tym większy koszt błędów w raportach. To, co naprawdę zdecyduje, czy amerykański rynek akcji będzie nadal rósł, to nie to, czy firmy przedstawią "niezły" raport, ale czy przychody, marże i przyszłe prognozy będą w stanie stale przekraczać coraz wyższe progi rynkowe.











