Autor: Wall Street Observer
Najwyższy dowódca wojskowy USA prywatnie poszukuje "wyjścia" z wojny z Iranem.
Według Xinhua, CNN, powołując się na kilku wtajemniczonych, poinformowało 7. dnia, że przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, Dan Caine, podczas spotkań z wiceprezydentem Vance'em, sekretarzem stanu Rubio, dyrektorem CIA Ratcliffe'em i innymi wysokimi urzędnikami Białego Domu jasno wyraził to stanowisko. 8. dnia Vance w wywiadzie dla Fox News określił konflikt amerykańsko-irański jako "środek gry", mówiąc, że wojna "wyraźnie nie jest już na początkowym etapie".
Tego samego dnia sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, Ali Shamkhani, postawił stronie amerykańskiej sześć warunków – obejmujących wycofanie wojsk, zniesienie wszystkich sankcji i wypłatę odszkodowań za straty wojenne – jako warunek ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.
Wokół tego strategicznego szlaku wodnego, który kiedyś przewoził jedną piątą światowego transportu ropy, gra wchodzi w głębszą fazę: amerykańskie zapasy amunicji są na wyczerpaniu, a skuteczność nalotów jest ograniczona; strona irańska trzyma kontrolę nad cieśniną, z jednej strony prowadząc negocjacje z Omanem w sprawie tymczasowego korytarza, z drugiej stawiając kolejne przeszkody dla pełnego otwarcia.
Vance: "Nie na początku, już w środku gry"
Według Xinhua, Vance powiedział 8. dnia, że konflikt amerykańsko-irański "jeszcze się nie skończył, ale wyraźnie nie jest już na początkowym etapie, lecz wszedł w fazę środkową", a strona amerykańska kompleksowo stosuje środki dyplomatyczne, gospodarcze i wojskowe.
Zaznaczył, że obecnie strona amerykańska najbardziej skupia się na "zwiększeniu ilości ropy i gazu transportowanych przez Cieśninę Ormuz" i obserwuje, czy Iran jest gotów dokonać "niezbędnych długoterminowych zmian" w celu budowy lepszych stosunków dwustronnych – "jeśli Iran nie będzie chciał, USA będą kontynuować naciski".
Vance wspomniał również, że USA próbują ustanowić mechanizm bezpieczeństwa żeglugi, w tym operacje rozminowywania, a jednocześnie "potrzebują zobowiązań ze strony Iranu, że nie będą strzelać do statków handlowych". Chociaż strona irańska zawsze zaprzeczała bezpośrednim negocjacjom, Trump upiera się, że negocjacje zostały wznowione. Sekretarz stanu Rubio powiedział 4. dnia, że USA uczestniczą w dialogu między Omanem a Iranem.
Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów opowiada się za "znalezieniem wyjścia"
Raport CNN ujawnia głębsze obawy amerykańskiego wojska. Kluczową oceną Caine'a jest to, że same naloty raczej nie osiągną wszystkich celów wojskowych ogłoszonych przez Trumpa, ale dalsza eskalacja konfliktu wiąże się z wyraźnymi negatywnymi skutkami obecnych opcji wojskowych. "Caine szuka wyjścia" – powiedział jeden z informatorów.
Raport mówi, że nie tylko Caine uważa, że wojna z Iranem znajduje się na "rozdrożu". Skontaktował się już z kilkoma doradcami prezydenta o podobnych poglądach, aby ujednolicić stanowisko przed udziałem w spotkaniach zwoływanych przez Trumpa. Wielu insiderów i analityków w rządzie USA uważa, że osiągnięcie zdecydowanego zwycięstwa wymagałoby zaangażowania wojsk lądowych na dużą skalę – co mogłoby spowodować duże straty wśród amerykańskich żołnierzy i byłoby sprzeczne z obietnicami wyborczymi Trumpa. Caine przyznał podczas przesłuchań w Kongresie: "operacje powietrzne mają swoje ograniczenia". Analitycy opinii uważają, że ciągłe groźby Trumpa dotyczące rozszerzenia ataków na irańskie obiekty energetyczne nie tylko raczej nie zmuszą Iranu do uległości, ale niemal na pewno wywołają odwetowe ataki Iranu na obiekty energetyczne sojuszników USA w regionie.
Niedobór amunicji przeszedł z prywatnych obaw do publicznego tematu. Kilku informatorów wskazuje, że od początku wojny USA zużyły prawie cztery piąte zapasów rakiet systemu THAAD, około połowę pocisków przechwytujących Patriot oraz prawie połowę pocisków manewrujących Tomahawk. Trump początkowo zaprzeczał niedoborom amunicji, a następnie przyznał, że dostawy "niektórych rodzajów amunicji" są "stosunkowo napięte". Caine wielokrotnie wyrażał Trumpowi obawy dotyczące spadku zapasów do "niebezpiecznie niskiego poziomu", a niedobór amunicji sprawia, że Trump czuje się coraz bardziej sfrustrowany w kwestii Iranu.
Centralne Dowództwo USA szeroko zbiera "kreatywne, niestandardowe" propozycje, aby przełamać impas, co właśnie odzwierciedla, że opcje zmuszenia Iranu do porozumienia są ograniczone. Ponadto, Niu Danqin, powołując się na amerykańskie media, podaje, że lotniskowiec USS Lincoln jest rozmieszczony na Bliskim Wschodzie od ponad 8 miesięcy, a ponad 5000 żołnierzy boryka się z brakami zaopatrzenia i niskim morale; wielu członków rodzin żołnierzy apeluje o jak najszybsze zawinięcie do portu w celu uzupełnienia zapasów.
Sześć warunków Iranu: twardogłowi ustawiają wysoką poprzeczkę
8 sierpnia, według irańskiej agencji informacyjnej IRNA, Shamkhani przedstawił stronie amerykańskiej sześć warunków:
- Nigdy nie zagrażać Iranowi;
- Zakończyć wszelką agresję wobec Iranu i jego sojuszników;
- Znieść blokadę morską i wycofać siły wojskowe z okolic Iranu;
- Wypłacić odszkodowania za wszystkie straty wojenne Iranu;
- Znieść wszystkie sankcje wobec Iranu;
- Bezwarunkowo odmrozić wszystkie zamrożone aktywa Iranu.
Shamkhani podkreślił: "To jest żądanie narodu irańskiego, który krzyczał na placach i ulicach przez 160 dni. Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego nigdy się nie wycofa, ani w czasie wojny, ani w negocjacjach."
Według The Wall Street Journal, rada jest zdominowana przez twardogłowych i podlega bezpośrednio Najwyższemu Przywódcy Chameneiemu. Raport wskazuje, że powyższe warunki nie są oficjalnym stanowiskiem irańskich negocjatorów i są oczywiście nie do przyjęcia dla strony amerykańskiej jako punkt wyjścia, ale pokazują, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ustanawia wysoką poprzeczkę dla jakiegokolwiek porozumienia. Warto zauważyć, że irańscy dyplomaci w rzeczywistych kontaktach z mediatorami przedstawiali bardziej pragmatyczne żądania – według doniesień skupiają się głównie na zniesieniu blokady morskiej, przywróceniu zwolnień z sankcji na eksport ropy oraz odmrożeniu miliardów dolarów irańskich środków.
Rzecznik Strażników Rewolucji powiedział 8. dnia w oficjalnych mediach: "Cieśnina Ormuz to dla nas nie tylko szlak gospodarczy, ale kluczowy element geopolitycznej i strategicznej siły." Według agencji Tasnim, Strażnicy Rewolucji oświadczyli, że ponowne otwarcie cieśniny nie ma związku z negocjacjami irańsko-omańskimi i "zależy od pełnego zaakceptowania przez USA irańskich warunków i zaprzestania ingerencji w negocjacje regionalne".
Tymczasowy korytarz „blisko porozumienia”, pełne otwarcie wciąż daleko
W obliczu niepewnej perspektywy pełnego otwarcia, techniczne negocjacje między Iranem a Omanem w sprawie tymczasowych ustaleń żeglugowych posunęły się naprzód. Irański minister spraw zagranicznych Araghczi powiedział 8 dnia: „Ze względu na złożoność techniczną ustalamy tymczasową trasę i myślę, że jesteśmy bardzo blisko osiągnięcia porozumienia.”
Ale Araghczi natychmiast wyraźnie odciął się: „To nie oznacza, że Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta. Otwarcie cieśniny zależy również od innych warunków, w tym od rekompensaty, jaką Stany Zjednoczone powinny wypłacić za naruszenie memorandum.” – W czerwcu tego roku memorandum o zawieszeniu broni podpisane przez Trumpa i Iran miało na celu otwarcie cieśniny i przygotowanie gruntu pod dogłębne negocjacje, ale później upadło z powodu ciągłych ataków na przepływające statki ze strony Iranu.
Według „The Wall Street Journal”, projekt porozumienia irańsko-omańskiego przewiduje utworzenie nowego korytarza w cieśninie: korytarz wjazdowy po stronie irańskiej, korytarz wyjazdowy po stronie omańskiej, z irańską kontrolą nad statkami wjeżdżającymi. Iran nalega również na zakaz przepływu amerykańskich okrętów wojennych przez cieśninę w jakimkolwiek porozumieniu, dążąc do osłabienia amerykańskiej obecności wojskowej utrzymywanej przez dziesięciolecia w Zatoce Perskiej. Amerykańscy urzędnicy poinformowali mediatorów, że nie zaakceptują irańskich ograniczeń w ruchu przez cieśninę ani pobierania opłat.
Sytuacja wciąż się pogarsza. Państwowa firma naftowa ZEA ADNOC poinformowała, że w ciągu ostatniego tygodnia trzy statki zostały zaatakowane rakietami lub dronami, a od wybuchu wojny łącznie 15 statków zostało trafionych. ZEA przypisały najnowszy atak z 8 dnia Korpusowi Strażników Rewolucji.
W ubiegły weekend Trump wstrzymał nową rundę ataków militarnych mających na celu przełamanie impasu, powołując się na „postępy w negocjacjach”. Prezydent Iranu Pezeszkian również powiedział, że „teraz może być odpowiedni czas na kontynuowanie negocjacji”. Jednak według mediatorów, negocjacje utknęły w ostatnich dniach z powodu irańskich żądań złagodzenia presji gospodarczej i amerykańskiego uporu w kwestii wolności żeglugi. Twarde stanowisko Zolgadera i ciągłe ataki na statki pogłębiły obawy mediatorów – że jastrzębie opóźniają zatwierdzenie porozumienia.






