W skrócie
- Coinbase, Block, BitGo i ponad 40 innych firm podpisało się pod otwartym listem wzywającym laboratoria graniczne do udostępnienia wykwalifikowanym obrońcom programów dostępu zaufanego.
- Zorganizował go Bitcoin Policy Institute; wśród sygnatariuszy są m.in. Blockstream i ARK Invest.
- Luka jest praktyczna: osoby łatające portfele i oprogramowanie węzłów nie mają dostępu do najlepszych modeli, podczas gdy osoby atakujące już go mają.
W tym tygodniu ponad 40 firm bitcoinowych i kryptowalutowych zwróciło się do największych laboratoriów AI o umożliwienie niezależnym badaczom bezpieczeństwa korzystania z ich najmocniejszych modeli przed publicznym udostępnieniem.
List, opublikowany 10 sierpnia, opiera się na prostej asymetrii. Sieć Bitcoin zabezpiecza ponad bilion dolarów, a szerszy stos — portfele, urządzenia do podpisywania, biblioteki, systemy przechowywania — posiada biliony więcej. Ten kod jest pisany jawnie, a jeden błąd może wymazać czyjeś oszczędności.

Jednak opiekunowie, którzy utrzymują go w działaniu, nie mogą dostać się do zweryfikowanych programów badawczych prowadzonych przez laboratoria AI. Gdy sięgają po publiczny model, zabezpieczenia blokują uzasadnione poszukiwanie luk. Dlatego polegają na systemach o otwartych wagach, które mogą uruchamiać samodzielnie, co jest przydatne, ale pozostaje w tyle za granicą możliwości—i hakerami atakującymi sieci kryptowalutowe.
„Jest jasne, że wczesny dostęp i rozsądne budżety obliczeniowe pomogłyby podstawowym programistom tworzyć bezpieczniejszy kod oraz identyfikować i usuwać luki, zanim dojdzie do strat” – czytamy w liście. „Dlatego prosimy laboratoria AI z czołówki o ustanowienie lub rozszerzenie stałych programów zaufanego dostępu dla wykwalifikowanych obrońców infrastruktury finansowej open-source.”
List wskazuje, że laboratoria i kilku partnerów mają kilkumiesięczny wgląd w nowe możliwości ataków, zanim zobaczy je reszta świata, a te możliwości i tak wyciekają poprzez publiczne wydania i naruszone systemy.
Laboratoria nie zobowiązały się
Pod koniec zeszłego miesiąca Bitcoin Security Consortium—BlackRock, Coinbase, Strategy, Anchorage, ARK, Block, Blockstream, Fidelity Digital Assets i Galaxy—zobowiązało się do przekazania 15 milionów dolarów na długoterminowe bezpieczeństwo sieci. List dotyczy innej luki: nie pieniędzy na przyszłe zagrożenia, ale dzisiejszych modeli dla opiekunów, którzy je łatają.
Na dzień dzisiejszy duże laboratoria AI nie zajęły publicznego stanowiska w tej konkretnej kwestii, jednak firmy pracują nad lepszymi zabezpieczeniami, które zapobiegłyby wykorzystaniu możliwości ich modeli do złośliwych celów, niezależnie od tego, czy chodzi o kodowanie blockchain, czy jakiekolwiek inne zastosowanie.
Anthropic pokazało, jak te same modele napędzają "vibe hacking"—przestępcy przeprowadzający ataki ransomware na Bitcoinie na żywo z pomocą AI—i twierdzi, że narzędzia te obniżają koszty ataków. Zapewnienie obrońcom silniejszych modeli oznacza wybór, kto się kwalifikuje, i zaufanie, że nie wyciekną.
List prosi laboratoria o podjęcie tego ryzyka mimo wszystko.







