Współzałożyciel BitMEX, Arthur Hayes, opublikował 4 sierpnia 2026 roku nowy esej „Situationship”, argumentując, że boom na infrastrukturę sztucznej inteligencji (AI) może zakończyć się kryzysem kredytowym, a nie załamaniem na rynku akcji w stylu dot comów.
Podsumowanie
- Hayes argumentuje, że infrastruktura AI przypomina lewarowane nieruchomości, co sprawia, że przyszły kryzys będzie kryzysem kredytowym.
- Amerykańskie hyperscalery nadal zwiększają nakłady kapitałowe, ponieważ zapotrzebowanie na chmurę i obciążenia związane ze sztuczną inteligencją szybko rosną.
- Alphabet podniósł prognozę nakładów inwestycyjnych na 2026 rok do 195–205 miliardów dolarów w związku ze wzrostem popytu.
- Przedstawiciele Rezerwy Federalnej utrzymali stopy procentowe na poziomie 3,5–3,75%, nie ogłaszając żadnego programu ratunkowego dla AI.
- Bitcoin handlowano w okolicach 64 337 dolarów, ale esej Hayesa nie stanowił potwierdzonego bezpośredniego katalizatora rynkowego dla traderów.
Hayes przedstawił centra danych jako lewarowane nieruchomości zawierające sprzęt komputerowy, który może tracić wartość ekonomiczną w miarę pojawiania się nowszych, bardziej wydajnych chipów.
Hayes stwierdził, że ewentualne spowolnienie w budowie centrów danych może ujawnić słabych kredytobiorców i finansistów, skłaniając rządy do interwencji i szerszego luzowania polityki pieniężnej. Uważa, że wynikająca z tego płynność może wesprzeć nowy rynek byka dla Bitcoina. Jednak scenariusz ten pozostaje jego osobistą prognozą, a nie potwierdzonym kryzysem ani oficjalną perspektywą polityczną.
Bitcoin handlowano w okolicach 64 150 dolarów na początku 5 sierpnia. Żadne dowody przeanalizowane na potrzeby tego raportu nie łączyły bezpośredniego ruchu cen z esejem Hayesa. Hayes przyznał również, że nie jest w stanie zidentyfikować kredytobiorcy, który mógłby wywołać kryzys, ani określić dokładnego dna Bitcoina.

Arthur Hayes twierdzi, że wydatki na AI to transakcja kredytowa na rynku nieruchomości
Głównym argumentem Hayesa jest to, że inwestorzy traktują nakłady inwestycyjne na AI tak, jakby każdy dolar wspierał biznes technologiczny o wysokiej marży. On postrzega znaczną część tych wydatków inaczej. Ziemia pod centra danych, budynki, przyłącza energetyczne i systemy chłodzenia przypominają rozwój nieruchomości, podczas gdy procesory mogą tracić na wartości, gdy nowszy sprzęt oferuje większą moc obliczeniową przy niższych kosztach.
To rozróżnienie prowadzi do porównania z globalnym kryzysem finansowym. Hayes opisał boom na AI jako „historię kredytową jak w 2008 roku, a nie historię zysków jak w 2000 roku”. W jego scenariuszu banki, ubezpieczyciele, fundusze kredytów prywatnych i inwestorzy infrastrukturalni nadal finansują budowę po tym, jak rentowny popyt zaczyna słabnąć.
Straty pojawiłyby się wtedy, gdy słabsze projekty nie byłyby w stanie wygenerować wystarczających środków pieniężnych na pokrycie zobowiązań dłużnych, leasingowych lub odsetkowych. Stres finansowy mógłby rozprzestrzenić się na pożyczkodawców i inwestorów posiadających ekspozycję na infrastrukturę AI, nawet jeśli wiodące firmy technologiczne pozostałyby rentowne.
Hayes spodziewa się, że ogłoszone tempo wzrostu nakładów inwestycyjnych na AI zacznie zwalniać w drugiej połowie 2027 roku i stanie się bardziej widoczne w 2028 roku. Oczekuje również, że rynki ostatecznie wynagrodzą firmy, które ograniczą plany budowy. Te daty są prognozami. Żadne dokumenty firmowe przeanalizowane na potrzeby tego raportu nie potwierdzają, że rozpoczęło się ogólnobranżowe ograniczenie działalności.
Jego sprawa dotycząca Bitcoina wynika z oczekiwanej reakcji politycznej. Hayes argumentuje, że władze USA chroniłyby strategicznie ważne firmy AI i ich pożyczkodawców, ponieważ moc obliczeniowa stała się częścią gospodarczej rywalizacji kraju z Chinami.
Omówił możliwy zakres handlu Bitcoinem między 60 000 a 70 000 dolarów, z spadkiem w okolice 50 000 dolarów, zanim ostatecznie wzrośnie w kierunku 1 miliona dolarów. Te poziomy nie są gwarantowanymi celami i zależą od polityki pieniężnej, tworzenia kredytu i popytu inwestorów rozwijających się zgodnie z oczekiwaniami Hayesa.
Esej rozszerza wcześniejszy argument. Jak wcześniej informowało crypto.news, Hayes ostrzegał, że duże notowania technologiczne, w tym możliwe oferty OpenAI, Anthropic i SpaceX, mogą wchłonąć płynność, która w przeciwnym razie mogłaby trafić na rynki kryptowalut.
W powiązanych doniesieniach crypto.news przeanalizowało rosnącą ekspozycję na obligacje i kredyty stojącą za infrastrukturą AI. Analiza ta zauważyła, że ryzyko finansowe może rozprzestrzenić się poza akcje technologiczne, jeśli budowa centrów danych będzie w większym stopniu opierać się na długu i finansowaniu prywatnym.
Oficjalne zgłoszenia pokazują, że wydatki na AI wciąż przyspieszają
Najnowsze wyniki firm nie pokazują załamania wydatków kapitałowych na AI. Alphabet poinformował o 44,9 miliarda dolarów wydatków kapitałowych w drugim kwartale. Około 60% inwestycji w infrastrukturę techniczną trafiło na serwery, podczas gdy 40% na centra danych i sprzęt sieciowy.
Alphabet podniósł prognozę wydatków kapitałowych na 2026 rok do przedziału od 195 do 205 miliardów dolarów, w porównaniu z wcześniejszym zakresem od 180 do 190 miliardów dolarów. Firma przypisała wzrost szybszemu dostarczaniu mocy obliczeniowej wymaganej do zaspokojenia popytu.
Przychody Google Cloud wzrosły o 82% w porównaniu z rokiem poprzednim do 24,8 miliarda dolarów. Dochód operacyjny Cloud osiągnął 8,8 miliarda dolarów, podczas gdy zaległości wzrosły do 514 miliardów dolarów. Alphabet stwierdził, że spodziewa się ponownego wzrostu wydatków kapitałowych w 2027 roku.
Microsoft również odnotował dalszą ekspansję. Jego kwartalne wydatki kapitałowe osiągnęły 41 miliardów dolarów, z czego około dwie trzecie przeznaczono na procesory CPU i GPU. Przychody Microsoft Cloud wzrosły o 27% do 59,3 miliarda dolarów, podczas gdy komercyjne pozostałe zobowiązania do wykonania osiągnęły 678 miliardów dolarów.
Firma poinformowała, że spodziewa się wzrostu wydatków kapitałowych w roku podatkowym 2027. Microsoft spodziewa się również wydatków przekraczających 50 miliardów dolarów w następnym kwartale, chociaż część tej kwoty odzwierciedla zmianę sposobu klasyfikacji niektórych leasingów centrów danych.
Amazon poinformował o podobnym połączeniu rosnących inwestycji i silniejszych dochodów z chmury. Przychody AWS wzrosły o 37% do 42,2 miliarda dolarów w drugim kwartale, co stanowi najszybszy wzrost w ciągu 18 kwartałów. Dochód operacyjny AWS osiągnął 16,6 miliarda dolarów.
Jednak wolne przepływy pieniężne Amazonu za ostatnie dwanaście miesięcy przesunęły się na odpływ w wysokości 7,6 miliarda dolarów. Firma przypisała tę zmianę głównie wzrostowi zakupów nieruchomości i sprzętu o 66,1 miliarda dolarów, w dużej mierze związanemu z inwestycjami w AI.
Te wyniki działają w obie strony dla tezy Hayesa. Silny wzrost chmury i duże zaległości klientów osłabiają argument, że popyt już zawodzi. Jednocześnie niższe wolne przepływy pieniężne, rosnąca amortyzacja i rosnące zobowiązania umowne pokazują, jak rozbudowa może obciążać finanse nawet przy rosnących przychodach.
Same duże wydatki nie tworzą kryzysu kredytowego. Taki kryzys wymagałby słabszego generowania gotówki, problemów z refinansowaniem, niewypłacalności lub utraty wartości aktywów infrastrukturalnych w kilku firmach i pożyczkodawcach.
Ekspozycja finansowa USA rośnie, ale rok 2008 pozostaje nieudowodniony
Zgłoszenia regulacyjne potwierdzają węższe twierdzenie Hayesa, że infrastruktura AI w coraz większym stopniu obejmuje leasingi, gwarancje, spółki joint venture i kapitał zewnętrzny.
Alphabet ujawnił 85,2 miliarda dolarów przyszłych płatności z tytułu leasingu, głównie związanych z centrami danych, które nie rozpoczęły się na dzień 30 czerwca. Te leasingi mają rozpocząć się w latach 2026–2031, a okresy umów sięgają nawet 26 lat.
Alphabet poinformował również o 811 miliardach dolarów zobowiązań zakupowych i innych zobowiązań umownych. Większość z nich dotyczy infrastruktury technicznej, zapasów, umów energetycznych i innych długoterminowych kontraktów. Firma miała 98,2 miliarda dolarów długoterminowego długu i wyemitowała ponad 51 miliardów dolarów obligacji o stałym oprocentowaniu w pierwszej połowie 2026 roku.
Microsoft ujawnił 62,9 miliarda dolarów zobowiązań z tytułu leasingu finansowego na dzień 31 marca. Spółka poinformowała również o kolejnych 196,6 miliarda dolarów leasingu, głównie na centra danych, które jeszcze się nie rozpoczęły.
Meta poinformowała o około 182,88 miliarda dolarów nierozpoczętych zobowiązań leasingowych oraz 237,67 miliarda dolarów nieodwołalnych zobowiązań umownych na dzień 31 marca. W kwietniu spółka zawarła kolejne kontrakty infrastrukturalne o wartości 24 miliardów dolarów.
Prywatne finansowanie staje się również bardziej widoczne w amerykańskich projektach centrów danych. Meta i BlackRock ogłosiły wspólne przedsięwzięcie dotyczące kampusu o mocy jednego gigawata w El Paso w Teksasie. Meta opisała projekt jako reprezentujący inwestycję o wartości ponad 10 miliardów dolarów.
Wcześniejsze przedsięwzięcie Meta z Blue Owl Capital obejmowało szacowany na 27 miliardów dolarów kampus centrum danych w Luizjanie. Fundusze Blue Owl otrzymały 80% udziałów, podczas gdy Meta zachowała 20%. Część zewnętrznego finansowania pochodziła z długu sprzedanego prywatnie PIMCO i innym inwestorom obligacyjnym.
Meta zgodziła się wynająć obiekty w Luizjanie i zapewniła ograniczoną gwarancję wartości końcowej pod pewnymi warunkami. Takie ustalenia pokazują, jak ekspozycja na centra danych może być rozłożona między firmy technologiczne, fundusze infrastrukturalne, właścicieli nieruchomości i inwestorów dłużnych.
Nie dowodzą one, że rozpoczął się łańcuch niewypłacalności w stylu 2008 roku. Alphabet, Microsoft, Amazon i Meta pozostają dochodowymi firmami z dużymi przepływami operacyjnymi i rosnącymi zobowiązaniami klientów. Przejrzane dokumenty nie wykazały powszechnych niewypłacalności w zakresie długu na infrastrukturę AI ani oficjalnego programu ratunkowego rządu.
Porównanie z 2008 rokiem pozostaje zatem scenariuszem stresowym, a nie obecną diagnozą. Straty hipoteczne stały się systemowe, ponieważ słabe kredytowanie, sekurytyzacja, dźwignia finansowa i nieprzejrzysta ekspozycja kontrahentów rozprzestrzeniły się w głównych instytucjach finansowych.
Spowolnienie w infrastrukturze AI może przebiegać inną drogą, obejmując niewykorzystaną moc, spadające wartości najmu, przestarzały sprzęt, koncentrację najemców i długoterminowe zobowiązania energetyczne. To, czy te ryzyka staną się systemowe, będzie zależeć od wykorzystania, warunków refinansowania i tego, gdzie ostatecznie osiadą straty.
Wynik Bitcoina zależy od polityki, płynności i czasu
Rezerwa Federalna utrzymała docelowy zakres stóp funduszy federalnych na poziomie 3,5% do 3,75% w dniu 29 lipca. Decyzja została podjęta stosunkiem głosów 9 do 3. Bank centralny nie ogłosił żadnego obiektu ratunkowego dla AI, programu awaryjnego pożyczania ani nowego planu zakupu aktywów.
Fed przeprowadził zakupy bonów skarbowych w ramach zarządzania rezerwami, aby utrzymać wystarczające rezerwy w systemie bankowym. Jego lipcowy raport o polityce pieniężnej stwierdził, że zakupy bonów skarbowych od początku stycznia wyniosły łącznie prawie 250 miliardów dolarów, w tym około 160 miliardów dolarów zakupów w ramach zarządzania rezerwami.
Operacje te nie są oficjalnie opisywane jako luzowanie ilościowe ani ratowanie AI. Fed twierdzi, że mają one na celu utrzymanie odpowiedniego poziomu rezerw i wsparcie kontroli nad krótkoterminowymi stopami procentowymi.
Hayes interpretuje wzrost bilansu i stabilne stopy polityki jako wspierające kredyt bankowy i przyszłą płynność rynku. Ta interpretacja pozostaje otwarta na debatę, ponieważ zarządzanie rezerwami może zwiększać aktywa Fed bez reprezentowania szerokiej reakcji kryzysowej zakładanej w jego prognozie.
Bitcoin może skorzystać, jeśli przyszłe spowolnienie przyniesie obniżki stóp, awaryjne pożyczanie lub większe zakupy aktywów. Jednak pierwszy etap szoku kredytowego może zaszkodzić Bitcoinowi, gdy inwestorzy sprzedają płynne aktywa, realizują wezwania do uzupełnienia depozytów i zmniejszają dźwignię.
Jak poinformował crypto.news w swoim badaniu zmieniającego się cyklu rynkowego Bitcoina, polityka Rezerwy Federalnej i globalna płynność konkurują teraz z cyklem halvingu jako główne czynniki napędzające ceny kryptowalut.
Kolejne dowody pojawią się w prognozach spółek i na rynkach kredytowych, a nie w eseju Hayesa. Inwestorzy mogą obserwować plany wydatków na 2027 rok, konwersję zaległości w chmurze, obłożenie centrów danych, zobowiązania leasingowe, marże kredytów prywatnych i wszelkie niewypłacalności związane z infrastrukturą AI.
Następne zaplanowane posiedzenie Fed odbędzie się 15 i 16 września. Dopóki popyt firm nie osłabnie lub nie pojawią się oznaki stresu finansowego, argument Hayesa pozostaje przyszłościową tezą dotyczącą Bitcoina, zbudowaną wokół kryzysu kredytowego, który nie nastąpił.
Najczęściej zadawane pytania
Czy bańka AI już pęka?
Najnowsze raporty nie wskazują na ogólnobranżową zapaść. Alphabet podniósł swoje prognozy wydatków, Microsoft spodziewa się dalszego wzrostu nakładów inwestycyjnych, a AWS odnotował przyspieszenie przychodów. Presja finansowa jest widoczna w wolnych przepływach pieniężnych i zobowiązaniach umownych, ale te warunki nie stanowią krachu kredytowego.
Dlaczego Hayes porównuje AI z 2008 rokiem zamiast z 2000?
Hayes uważa, że główna słabość leży w długach, leasingu i finansowaniu infrastruktury, a nie w firmach technologicznych osiągających niewielkie lub zerowe przychody. Porównanie zależy od rozprzestrzeniania się strat kredytowych przez pośredników finansowych, co nie zostało potwierdzone.
Czy krach AI automatycznie podniesie cenę Bitcoina?
Nie. Bitcoin może spaść w początkowym okresie likwidacji. Późniejsze odbicie zależałoby od skali, szybkości i formy wsparcia monetarnego, a także od ciągłego popytu na Bitcoina. Poluzowanie polityki banku centralnego nie gwarantowałoby żadnej konkretnej ceny.
Co osłabiłoby tezę Hayesa?
Utrzymujące się przychody z chmury, wysokie wykorzystanie centrów danych, dochodowe usługi AI i stabilna kondycja kredytowa osłabiłyby tę argumentację. Teza straciłaby również na sile, gdyby firmy finansowały budowę bez tworzenia zestresowanych pożyczkobiorców lub skoncentrowanych strat pożyczkodawców.







