W skrócie
- GrapheneOS stwierdził, że jego oprogramowanie jest „całkowicie legalne” i chronione konstytucyjnie, kilka dni po pierwszym w USA postępowaniu karnym dotyczącym jednej z jego funkcji.
- Aktywista z Atlanty, Samuel Tunick, powiedział 404 Media, że postawione mu zarzuty mają na celu odstraszenie ludzi od ochrony swoich danych.
- Jego obrońca z urzędu stwierdził, że agenci mogli wystąpić o nakaz, ale tego nie zrobili, a przepis ten został użyty tylko raz wcześniej.
Firma zajmująca się oprogramowaniem prywatności, GrapheneOS, stwierdziła, że jej system operacyjny dla smartfonów jest „całkowicie legalny” i chroniony konstytucyjnie, podczas gdy pierwsze w USA postępowanie karne dotyczące jednej z jego funkcji toczy się przez sądy. „Nie mamy obowiązku osłabiania żadnych zabezpieczeń, które zapewnia” – napisał projekt na Twitterze 27 lipca, dodając, że przepisy wymagające tego „byłyby niekonstytucyjne”.
Oświadczenie pojawiło się w wątku dotyczącym postępowania, po tym jak użytkownik zapytał, czy projekt odmawia współpracy z Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego. GrapheneOS stwierdził, że nie może. Po usunięciu kluczowych materiałów „nie możemy nic zrobić, aby pomóc” – napisał, a ominięcie szyfrowania jest „niemożliwe” z założenia.
GrapheneOS jest całkowicie legalny. Nie mamy obowiązku osłabiania żadnych zabezpieczeń, które zapewnia. Tworzenie i używanie GrapheneOS jest silnie chronione przez konstytucję USA. Przepisy próbujące uczynić go nielegalnym lub wymagające osłabienia zabezpieczeń byłyby niekonstytucyjne.
— GrapheneOS (@GrapheneOS) 27 lipca 2026
Samuel Tunick, aktywista z Atlanty, został oskarżony na podstawie 18 U.S.C. § 2232 po rzekomym wprowadzeniu kodu alarmowego, który wyczyścił jego Google Pixel podczas bez nakazu kontroli granicznej w styczniu 2025 roku. Nie przyznał się do winy i grozi mu do pięciu lat więzienia federalnego. Oczekuje się, że sędzia orzeknie w sprawie jego wniosku o oddalenie dowodów nie wcześniej niż pod koniec października.
'Mające zastraszyć'
Tunick powiedział 404 Media, że sprawa ma na celu odstraszenie innych. Zarzuty są „mające zastraszyć ludzi przed ochroną swoich danych” – powiedział, a rząd „ma nadzieję ustanowić precedens, że nikt nie ma prawa do prywatności”. Opisał rok inwigilacji przed aktem oskarżenia, w tym lokalizator w jego samochodzie i wezwania do sądu dotyczące jego rejestrów telefonicznych i konta Gmail.
Jego federalny obrońca z urzędu, Matthew Dodge, powiedział, że funkcjonariusze DHS zadzwonili wcześniej na lotnisko i poprosili o zatrzymanie Tunicka oraz przeszukanie jego telefonu. Funkcjonariusze przeszukali jego torby i osobę mimo jego sprzeciwu i nic nie znaleźli, powiedział Dodge, i mogli wystąpić o nakaz. „Nie zrobili tego” – powiedział. Dodge znalazł jeden inny proces na podstawie tego samego przepisu, w śledztwie dotyczącym handlu narkotykami, nazywając zarzut „niezwykle rzadkim”.
Stanowisko rządu
Rzecznik CBP powiedział 404 Media, że wszyscy podróżni podlegają kontroli, a przeszukania urządzeń elektronicznych są rzadkie i decyduje się o nich indywidualnie, biorąc pod uwagę historię podróży i alerty organów ścigania. Biuro Prokuratora USA odmówiło komentarza.
GrapheneOS dodał PIN awaryjny w czerwcu 2024 roku dokładnie dla scenariusza opisanego przez Tunicka, a jego założyciel Daniel Micay wskazał na opublikowany przegląd zabezpieczeń systemu przed ekstrakcją danych. W tweecie napisano, że bezpieczny element w telefonie Google Pixel zalecanym przez GrapheneOS aktualizuje oprogramowanie układowe dopiero po uwierzytelnieniu właściciela, co stanowi obronę przed „przymusem państwowym”.






