JPMorgan akceptuje bitcoina jako zabezpieczenie kredytów

BTC
ETH
LINK
pożyczki instytucjonalnezabezpieczenie w ethereumzabezpieczenie w bitcoinieTokenizowane depozytyBitcoin ETFJPMorganKinexys
12 godzin temuŹródło: crypto.news
JPMorgan akceptuje bitcoina jako zabezpieczenie kredytów

Kiedy największy bank w Stanach Zjednoczonych decyduje, że Bitcoin należy do tego samego harmonogramu zabezpieczeń co obligacje skarbowe i akcje blue-chip, rozmowa o aktywach cyfrowych zmienia się w fundamentalny sposób. JPMorgan Chase zrobił dokładnie to w marcu 2026 roku, uruchamiając program pożyczkowy, który pozwala funduszom hedgingowym i skarbcom korporacyjnym zastawiać Bitcoin i Ethereum w zamian za finansowanie w dolarach amerykańskich. Zastawione aktywa nigdy nie opuszczają zimnego portfela u zewnętrznych depozytariuszy, ale dolary, które odblokowują, są tak samo realne jak każda linia kredytowa zabezpieczona papierami rządowymi. Dla instytucji, która przez lata lekceważyła kryptowaluty jako spekulacyjny szum, ta zmiana nie jest tylko symboliczna. Przeprogramowuje mechanizmy przepływu kapitału między tradycyjnymi finansami a zdecentralizowanymi sieciami i zmusza każdy konkurencyjny bank do odpowiedzi na to samo pytanie: jeśli JPMorgan traktuje Bitcoin jako zabezpieczenie klasy bilansowej, to jaka jest twoja wymówka, aby nie robić tego samego?

Podsumowanie

  • JPMorgan Chase uruchomił w marcu 2026 roku program umożliwiający klientom instytucjonalnym zastawianie Bitcoina i Ethereum jako zabezpieczenia pożyczek w dolarach amerykańskich za pośrednictwem swojej platformy aktywów cyfrowych Kinexys, a depozytariuszami przechowującymi zastawione tokeny są m.in. Fidelity Digital Assets i Coinbase Custody.
  • Bank stosuje szacunkowe dyskonta (haircut) w wysokości od 30% do 50% na zabezpieczenia kryptowalutowe, co oznacza, że klient zastawiający Bitcoiny o wartości 100 000 dolarów może otrzymać finansowanie w wysokości od 50 000 do 70 000 dolarów, a wyceny są na bieżąco korygowane dzięki źródłom danych oracle w czasie rzeczywistym, takim jak Chainlink.
  • Ten ruch następuje po złożeniu przez JPMorgan wniosku o notowane strukturyzowane papiery wartościowe zabezpieczone Bitcoinem, powiązane z funduszem ETF BlackRock IBIT, oferujące dźwignię do 1,5x i potencjalne zyski w wysokości 16%, jeśli IBIT osiągnie z góry określone cele do grudnia 2026 roku.
  • Goldman Sachs, Citigroup i Bank of America budują sieć tokenizowanych depozytów, która ma zostać uruchomiona w pierwszej połowie 2027 roku, co sugeruje, że program zabezpieczeń JPMorgan jest pierwszym aktem szerszej integracji z Wall Street.
  • Zmiana kulturowa jest uderzająca: dyrektor generalny Jamie Dimon nazywał kiedyś Bitcoina „przesadzonym oszustwem” i „kamieniem-pupilem”, a teraz bank traktuje Bitcoina identycznie jak akcje, obligacje i złoto w swoim harmonogramie zabezpieczeń.

Od „kamienia-pupila” do aktywa zbywalnego

Publiczna niechęć Jamiego Dimona do Bitcoina jest stałym elementem telekonferencji wynikowych i paneli konferencyjnych co najmniej od 2017 roku. Nazywał go oszustwem, porównywał do manii tulipanowej i ostrzegał pracowników, że handlowanie nim będzie podstawą do zwolnienia. Jednak klienci instytucjonalni JPMorgan wciąż prosili o ekspozycję, a bank po cichu budował infrastrukturę, aby zaspokoić ten popyt. Platforma Kinexys, wcześniej znana jako Onyx, przetwarza obecnie ponad 5 miliardów dolarów dziennego wolumenu transakcji i obsłużyła ponad 3 biliony dolarów skumulowanych rozliczeń od momentu jej uruchomienia. Dodanie kryptowalutowego zabezpieczenia do tego silnika było mniej filozoficznym zwrotem o 180 stopni, a bardziej logicznym kolejnym krokiem dla systemu zaprojektowanego już do przenoszenia tokenizowanej wartości na dużą skalę.

Wewnętrzna ewolucja w JPMorgan opowiada bardziej zniuansowaną historię niż sugerowałaby publiczna retoryka. Podczas gdy Dimon nazywał Bitcoina oszustwem w listach do akcjonariuszy, dział technologiczny banku zatrudniał inżynierów blockchain, składał patenty na tokenizowane systemy rozliczeniowe i budował infrastrukturę, która miała stać się Kinexys. Zespół ds. aktywów cyfrowych działał z pewnym stopniem autonomii, co pozwalało mu budować systemy klasy produkcyjnej, podczas gdy dyrektor generalny nadal wyrażał sceptycyzm na antenie CNBC. Ta dynamika, w której inżynieryjna strona banku wyprzedza komunikację kierownictwa, jest powszechna w dużych instytucjach finansowych. Miało to miejsce w przypadku instrumentów pochodnych w latach 80., handlu elektronicznego w latach 90. i algorytmicznego market makingu w latach 2000. Publiczne stanowisko dogania prywatne inwestycje, zwykle wtedy, gdy możliwość generowania przychodów staje się zbyt duża, aby ją zignorować.

Eric Trump uchwycił tę ironię podczas Consensus Miami 2026, wskazując, że JPMorgan przeszedł od „obsmarowywania bitcoina” do oferowania produktów hipotecznych zabezpieczonych kryptowalutami w ciągu około 18 miesięcy. Ten harmonogram ma znaczenie, ponieważ kompresuje to, czego analitycy spodziewali się jako wieloletniej krzywej adopcji, w coś bliższego sprintowi. Kiedy bank, który wyznacza tempo pożyczek na Wall Street, akceptuje dane aktywo jako zabezpieczenie, wysyła sygnał, który kaskadowo rozchodzi się przez działy compliance, komitety ryzyka i sale posiedzeń zarządów w każdej innej dużej instytucji finansowej.

Jak działa program zabezpieczeń

Mechanika w większym stopniu przypomina tradycyjne pożyczki papierów wartościowych, niż większość obserwatorów się spodziewała. Fundusz hedgingowy lub skarbiec korporacyjny deponuje Bitcoiny lub Ethereum u zewnętrznego depozytariusza, zazwyczaj Fidelity Digital Assets lub Coinbase Custody. JPMorgan nigdy nie przejmuje bezpośredniego posiadania tokenów. Zamiast tego bank otrzymuje potwierdzenie depozytu, a platforma Kinexys rejestruje zastaw w swoim autoryzowanym łańcuchu bloków. Klient otrzymuje następnie pożyczkę w dolarach amerykańskich, a posiadane kryptowaluty służą jako zabezpieczenie.

Kanały cenowe w czasie rzeczywistym, pochodzące od dostawców oracle, w tym Chainlink, stale aktualizują wycenę zastawionych aktywów. Jeśli wartość zabezpieczenia spadnie poniżej ustalonego progu, system automatycznie wysyła wezwanie do uzupełnienia depozytu. Klient musi albo wpłacić dodatkowe zabezpieczenie, albo spłacić część pożyczki. Jeśli żadne z tych działań nie nastąpi w określonym czasie, depozytariusz może zlikwidować pozycję kryptowalutową, aby pokryć niedobór. Cały cykl życia, od zastawu przez wezwanie do uzupełnienia depozytu po potencjalną likwidację, działa na blockchainie, który funkcjonuje przez całą dobę, co stanowi znaczące ulepszenie w porównaniu z cyklami przetwarzania wsadowego w tradycyjnym zarządzaniu zabezpieczeniami.

Jednym ze szczegółów odróżniających ten program od natywnych platform pożyczkowych kryptowalut jest rozdzielenie depozytu i kredytu. Na platformach takich jak Aave czy Compound zabezpieczenie i pula pożyczkowa istnieją w tym samym ekosystemie inteligentnych kontraktów. Błąd w protokole może narazić oba elementy jednocześnie. Struktura JPMorgan celowo rozdziela te funkcje między różne podmioty: bank udziela pożyczki, depozytariusz przechowuje tokeny, a dostawca oracle dostarcza wyceny. To rozdrobnienie zwiększa złożoność operacyjną, ale tworzy bariery ogniowe. Awaria na jednym poziomie nie musi automatycznie przenosić się na pozostałe.

Początkowo program skierowany jest do klientów o wysokich dochodach i instytucji. Dostęp detaliczny nie jest częścią obecnego zakresu, chociaż wewnętrzne dokumenty JPMorgan, na które powołuje się Bloomberg, sugerują, że bank rozważa stopniową ekspansję, która mogłaby objąć kwalifikowanych inwestorów detalicznych do połowy 2027 roku.

Kwestia dyskonta

Dyskonta zabezpieczeń to miejsce, gdzie szczegóły ujawniają, jak poważnie bank traktuje daną klasę aktywów. Amerykańskie obligacje skarbowe zazwyczaj mają dyskonta od 1% do 5%, co odzwierciedla ich niską zmienność i głęboką płynność. Korporacyjne obligacje inwestycyjne plasują się w przedziale od 5% do 15%. Złoto, w zależności od formy i depozytariusza, przyciąga dyskonta od 10% do 25%.

Według doniesień, dyskonta JPMorgan dla zabezpieczeń w Bitcoinie wynoszą od 30% do 50%. Ten przedział uwzględnia zrealizowaną zmienność Bitcoina, która w ciągu ostatnich pięciu lat wynosiła średnio około 50% do 70% w ujęciu rocznym, jednocześnie traktując to aktywo jako znacząco zbywalne. Klient wpłacający 1 milion dolarów w Bitcoinie otrzymałby od 500 000 do 700 000 dolarów pożyczki. Rozpiętość w tym przedziale prawdopodobnie zależy od zdolności kredytowej klienta, okresu pożyczki i panujących warunków rynkowych.

Te liczby nie są surowe według historycznych standardów. Kiedy Goldman Sachs i inne banki pierwszego rzędu po raz pierwszy badały pożyczki zabezpieczone Bitcoinem w ramach transakcji tri-party repo, modele wewnętrzne sugerowały dyskonta sięgające nawet 70%. Kompresja z 70% do około 40% w ciągu zaledwie kilku lat odzwierciedla zarówno spadającą zrealizowaną zmienność w miarę dojrzewania aktywa, jak i rosnące zaufanie do infrastruktury depozytowej. Jeśli roczna zmienność Bitcoina będzie nadal spadać, tak jak miało to miejsce w każdym kolejnym cyklu halvingu, dyskonta będą się dalej zmniejszać. Świat, w którym zabezpieczenie w Bitcoinie otrzymuje dyskonto 20%, porównywalne z obligacjami korporacyjnymi wysokiego zysku, jest prawdopodobny w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat.

Co się zmienia, gdy Bitcoin staje się instrumentem bilansowym

Przejście od aktywa spekulacyjnego do zbywalnego zabezpieczenia zmienia struktury motywacyjne w całym systemie finansowym. Rozważmy trzy bezpośrednie konsekwencje.

Po pierwsze, tworzy to powód do posiadania Bitcoina, który nie ma nic wspólnego ze wzrostem ceny. Skarbnik korporacyjny posiadający 50 milionów dolarów w Bitcoinie może teraz zaciągnąć pożyczkę pod tę pozycję, aby sfinansować operacje, przejęcia lub kapitał obrotowy, bez wywoływania zdarzenia podatkowego. Koszt kapitału dla takiego pożyczania, po uwzględnieniu dyskont i stóp procentowych, może wypaść korzystnie w porównaniu z niezabezpieczonym długiem korporacyjnym dla wielu firm średniej wielkości. Bitcoin staje się narzędziem zarządzania płynnością, a nie tylko zakładem na wzrost liczby.

Po drugie, wprowadza to nową klasę wymuszonych sprzedawców. Wezwania do uzupełnienia depozytu na pożyczkach zabezpieczonych kryptowalutami tworzą presję na likwidację, która nie istniała, gdy Bitcoin znajdował się całkowicie poza systemem bankowym. Gwałtowny spadek, który wywołuje powszechne wezwania do uzupełnienia depozytu w JPMorgan i jego przyszłych konkurentach, może wzmocnić sprzedaż w sposób, jakiego rynek nie doświadczył jeszcze na skalę instytucjonalną. Infrastruktura, która umożliwia zabezpieczenia, umożliwia również kaskadowe likwidacje.

Po trzecie, wywiera to presję na standardy rachunkowości. Zgodnie z obecnymi zasadami US GAAP zaktualizowanymi pod koniec 2024 roku, firmy mogą prowadzić Bitcoina według wartości godziwej, a zmiany odnoszone są do wyniku finansowego. Jeśli banki traktują Bitcoina jako zabezpieczenie pożyczek, audytorzy i organy regulacyjne będą pod coraz większą presją, aby ujednolicić traktowanie aktywów kryptograficznych w całym systemie finansowym. Różnica między tym, jak bank wycenia Bitcoina jako zabezpieczenie, a tym, jak pożyczkobiorca korporacyjny ujmuje go w swoim bilansie, tworzy tarcia, które system w końcu rozwiąże.

Po czwarte, zmienia to sposób, w jaki górnicy Bitcoina i duzi posiadacze myślą o zarządzaniu skarbcem. Firmy takie jak MARA Holdings już wykorzystywały Bitcoina do refinansowania długu za pośrednictwem pożyczkodawców natywnych dla kryptowalut, takich jak Arch Lending. Wejście JPMorgan na ten rynek daje tym samym pożyczkobiorcom dostęp do tańszego kapitału, dłuższych terminów zapadalności i reputacyjnego zabezpieczenia wynikającego z pożyczania od banku o znaczeniu systemowym. Stopy procentowe pożyczek zabezpieczonych kryptowalutami w JPMorgan nie zostały publicznie ujawnione, ale koszt finansowania banku jest znacznie niższy niż jakiegokolwiek pożyczkodawcy natywnego dla kryptowalut. Ta przewaga kosztowa spowoduje, że wolumen pożyczek przesunie się z platform zdecentralizowanych do tradycyjnego systemu bankowego, co jest ironicznym wynikiem dla klasy aktywów zbudowanej na założeniu dezintermediacji.

Kaskada konkurencyjna

JPMorgan rzadko działa pierwszy, nie wiedząc, że konkurenci obserwują. Goldman Sachs pracuje nad własnym programem kryptowalutowych zabezpieczeń w ramach struktur tri-party repo. Citigroup buduje infrastrukturę powierniczą zaprojektowaną do obsługi 30 bilionów dolarów w tokenizowanych aktywach. Bank of America, Wells Fargo i Citigroup wspólnie budują tokenizowaną sieć depozytową, która ma wystartować w pierwszej połowie 2027 roku i umożliwić całodobowe transfery środków korporacyjnych. Każda z tych inicjatyw jest warunkiem wstępnym do przyjmowania kryptowalutowych zabezpieczeń na dużą skalę.

Ten wzorzec przypomina to, co wydarzyło się w latach 90. z usługami prime brokerage dla funduszy hedgingowych. Gdy jeden bank zaoferował kompleksowy pakiet, każdy konkurent musiał go wyrównać lub ryzykować utratę klientów. Ta sama dynamika rozgrywa się teraz z usługami kryptowalutowymi. JPMorgan złożył już wniosek o emisję not strukturyzowanych zabezpieczonych Bitcoinem powiązanych z ETF-em IBIT BlackRock, oferując dźwignię i warunkową ochronę kapitału. Oczekuje się, że Goldman Sachs ogłosi podobne produkty przed końcem trzeciego kwartału. Pytanie nie brzmi już, czy tradycyjne banki będą oferować produkty finansowe zabezpieczone kryptowalutami, ale jak szybko będzie dostępne pełne menu.

Banki regionalne stoją przed inną kalkulacją. Brakuje im budżetów technologicznych i relacji regulacyjnych, aby zbudować platformy w stylu Kinexys od podstaw. Większość będzie polegać na partnerach infrastrukturalnych, prawdopodobnie tych samych powiernikach i dostawcach wyroczni, których używa JPMorgan, aby oferować usługi kryptowalutowych zabezpieczeń pod marką własną. Rezultatem jest rynek warstwowy, w którym największe banki oferują bezpośrednio kredyty kryptowalutowe na zamówienie, banki średniej wielkości współpracują z fintechami, a mniejsze instytucje po prostu kierują klientów gdzie indziej. To warstwowanie już istnieje w przypadku walut obcych i instrumentów pochodnych. Kryptowaluty podążają za tą samą logiką organizacyjną.

Przeciwny argument: dlaczego to może się rozpaść

Każda zmiana strukturalna niesie ze sobą scenariusze, które mogą ją odwrócić. Najbardziej bezpośrednim zagrożeniem jest zaostrzenie regulacji. Biuro Kontrolera Waluty nie wydało ostatecznych wytycznych dotyczących kryptowalutowych zabezpieczeń przechowywanych w bankach, a zmiana administracji lub poważna strata związana z kryptowalutami w banku o znaczeniu systemowym może skłonić do wprowadzenia ograniczeń, które uczynią ekonomikę niemożliwą do utrzymania.

Zmienność pozostaje fundamentalnym wyzwaniem. 30-dniowa zrealizowana zmienność Bitcoina wzrosła powyżej 100% podczas krachu w marcu 2020 roku i przekroczyła 80% podczas wyprzedaży w maju 2021 roku. Podobny skok w nowym reżimie zabezpieczeń wywołałby wezwania do uzupełnienia depozytów na skalę, której system nie był testowany. Jeśli powiernicy nie będą w stanie wystarczająco szybko przetworzyć likwidacji podczas błyskawicznego krachu, wynikające straty mogą skłonić banki do całkowitego wycofania się z kryptowalutowych zabezpieczeń.

Ryzyko powiernicze to czarny scenariusz. Upadek FTX w 2022 roku pokazał, że nawet duzi, pozornie renomowani powiernicy kryptowalut mogą upaść katastrofalnie. JPMorgan ogranicza to ryzyko, korzystając z regulowanych zewnętrznych powierników z wydzielonymi rachunkami, ale ryzyko nie jest zerowe. Naruszenie, hack lub awaria operacyjna u głównego powiernika może zamrozić zabezpieczenia i doprowadzić do kaskadowych niewypłacalności.

Kryteria unieważnienia są jasne: jeśli jakikolwiek G-SIB (globalny bank o znaczeniu systemowym) zawiesi swój program kryptowalutowych zabezpieczeń z powodu strat lub działań regulacyjnych w ciągu najbliższych 18 miesięcy, opisana powyżej kaskada konkurencyjna zatrzyma się. Jeśli dwa lub więcej zawiesi jednocześnie, cała teza odwraca się i kryptowaluty wracają do swojego statusu sprzed zabezpieczeń jako czysto spekulacyjnej klasy aktywów w oczach tradycyjnych finansów.

Równoległa ścieżka Ethereum i pytanie o altcoiny

Program JPMorgan akceptuje Ethereum obok Bitcoina, ale te dwa aktywa zajmują różne pozycje w instytucjonalnej hierarchii. Analitycy JPMorgan argumentowali, że Bitcoin zdecydowanie wysunął się na prowadzenie jako instytucjonalna warstwa bazowa, a spotowe ETF-y na Bitcoina odzyskały około dwóch trzecich odpływów z października 2025 roku, podczas gdy spotowe ETF-y na Ethereum odzyskały tylko około jednej trzeciej.

Rozbieżność ma znaczenie dla zabezpieczeń, ponieważ wpływa na sposób, w jaki banki modelują ryzyko. Struktura korelacji Bitcoina, jego związek z akcjami, złotem i realnymi stopami procentowymi, jest lepiej zrozumiała i bardziej stabilna niż Ethereum. Komitet ryzyka oceniający Ethereum jako zabezpieczenie musi również wziąć pod uwagę ryzyko kontraktów inteligentnych, ryzyko aktualizacji sieci oraz możliwość dalszego spadku aktywności DeFi na Ethereum, co zmniejszy fundamentalny popyt na token. Czynniki te uzasadniają szersze haircuty na Ethereum niż na Bitcoinie, a wewnętrzne modele bankowe podobno odzwierciedlają tę asymetrię.

Szerszy wszechświat altcoinów jest daleki od kwalifikowalności jako zabezpieczenie. Tokeny o niższej płynności, krótszej historii i mniejszej jasności regulacyjnej pozostaną poza ramami zabezpieczeń systemu bankowego w dającej się przewidzieć przyszłości. Przepaść między Bitcoinem i Ethereum z jednej strony a wszystkim innym z drugiej strony powiększa się, a nie zawęża, w miarę rozwoju infrastruktury instytucjonalnej. Solana, mimo przetworzenia pierwszej emisji papierów komercyjnych JPMorgan na publicznym blockchainie, nie znajduje się na liście zabezpieczeń. Podobnie żadne stablecoiny, tokeny opakowane ani tokeny zarządzania. Próg kwalifikowalności zabezpieczeń w tradycyjnym systemie bankowym jest znacznie wyższy niż próg notowań na giełdzie, a to rozróżnienie będzie kształtować alokację kapitału przez wiele lat.

W przypadku Ethereum ścieżka do węższych haircutów prowadzi przez udowodnienie trwałej użyteczności sieci. Jeśli zyski ze stakowania ustabilizują się, aktywność warstwy 2 wzrośnie, a tokenizacja aktywów ze świata rzeczywistego na Ethereum znacząco się skaluje, komitety ryzyka mogą ostatecznie traktować ETH jako zabezpieczenie na warunkach bliższych Bitcoinowi. Ale ta zbieżność nie jest gwarantowana, a obecne dane wskazują w przeciwnym kierunku.

Co ekosystem ETF na Bitcoina oznacza dla zabezpieczeń

Istnienie spotowych ETF-ów na Bitcoina tworzy pomost między natywnymi kryptowalutowymi zabezpieczeniami a tradycyjnym pożyczaniem papierów wartościowych. Bank może przyjąć akcje IBIT BlackRock jako zabezpieczenie bez bezpośredniego dotykania Bitcoina. Opakowanie ETF zapewnia jasność regulacyjną, prostotę przechowywania i znajome ramy ryzyka. Strukturyzowane noty JPMorgan powiązane z IBIT są wczesnym przykładem tego hybrydowego podejścia.

Most ETF tworzy również interesującą dynamikę arbitrażu. Jeśli klient może zastawić akcje IBIT z 10% haircutem w ramach standardowej umowy pożyczki papierów wartościowych lub zastawić bazowego Bitcoina z 40% haircutem w ramach programu zabezpieczeń kryptowalutowych, ekonomia zdecydowanie faworyzuje trasę ETF. Oznacza to, że znaczna część wczesnego popytu na zabezpieczenia kryptowalutowe może przepływać przez ETF-y, a nie bezpośrednio kryptowaluty, przynajmniej dopóki haircuty na bezpośrednie zastawy Bitcoinów nie zbliżą się do konkurencyjnych poziomów.

Z czasem te dwie ścieżki powinny się zbiec. W miarę jak banki zdobywają doświadczenie w bezpośrednim przechowywaniu Bitcoinów, a zrealizowane straty na pożyczkach zabezpieczonych kryptowalutami stają się widoczne, premia za haircut dla spotowego Bitcoina w porównaniu z akcjami ETF zmniejszy się. Stan końcowy to taki, w którym Bitcoin, czy to trzymany bezpośrednio, czy przez ETF, jest traktowany jako jedna klasa aktywów na liście zabezpieczeń, z haircutami odzwierciedlającymi bazową zmienność, a nie opakowanie.

Wymiar regulacyjny wzmacnia tę zbieżność. Ustawa Clarity Act, którą JPMorgan publicznie poparł, mimo obniżenia szacunków prawdopodobieństwa uchwalenia ustawy do poniżej 50%, zapewniłaby federalne ramy klasyfikacji aktywów cyfrowych. Gdyby ustawa została uchwalona, usunęłaby znaczną część niepewności prawnej, która obecnie uzasadnia szersze haircuty na spotowe kryptowaluty w porównaniu z akcjami ETF. Nawet bez Clarity Act, zatwierdzenie przez SEC spotowych ETF-ów na Bitcoina i Ethereum stworzyło już precedens regulacyjny, który traktuje bazowe aktywa jako wystarczająco legalne, aby opakować je w zarejestrowane papiery wartościowe. Kwestia zabezpieczeń jest następnym logicznym rozszerzeniem tego precedensu.

Na co zwrócić uwagę

Najbliższe 12 miesięcy pokaże, czy program zabezpieczeń JPMorgan jest początkiem trwałej zmiany strukturalnej, czy eksperymentem, który zostanie wycofany pod presją. Trzy sygnały są najważniejsze.

Pierwszy to wejście konkurencji. Jeśli Goldman Sachs, Morgan Stanley i co najmniej jeden europejski bank uniwersalny uruchomią porównywalne programy do połowy 2027 roku, zmiana będzie trwała. Jeśli JPMorgan pozostanie sam, coś jest nie tak z ekonomią lub środowiskiem regulacyjnym.

Drugi to kompresja haircutów. Obecny zakres 30% do 50% dla Bitcoina odzwierciedla niepewność. Jeśli ten zakres zawęzi się do 20% do 35% w ciągu roku, oznacza to, że zrealizowane straty są niskie, a modele ryzyka banku są potwierdzane przez rzeczywiste doświadczenie. Jeśli haircuty się poszerzą, jest odwrotnie.

Trzeci to test warunków skrajnych. Program nie przeszedł jeszcze przez prawdziwe załamanie rynku. Pierwszy spadek Bitcoina o ponad 20% przy znaczącym zabezpieczeniu zastawionym w systemie pokaże, czy mechanizmy likwidacji działają zgodnie z projektem. Czysty cykl likwidacji, który przetwarza wezwania do uzupełnienia depozytów i sprzedaje zabezpieczenia bez zakłóceń systemowych, byłby najmocniejszym możliwym poparciem architektury programu.

Poza tymi trzema sygnałami należy obserwować reakcje księgowe i regulacyjne. Jeśli Rada Standardów Rachunkowości Finansowej wyda zaktualizowane wytyczne dotyczące konkretnie zabezpieczeń kryptowalutowych w kontekście bankowości, będzie to sygnał, że infrastruktura jest budowana z myślą o trwałości. Jeśli OCC opublikuje listy interpretacyjne wyjaśniające dopuszczalność kredytów zabezpieczonych kryptowalutami dla banków o zasięgu krajowym, otworzą się drzwi dla instytucji, które czekały z boku. I odwrotnie, jeśli działania egzekucyjne lub przesłuchania kongresowe będą skierowane konkretnie na zabezpieczenia kryptowalutowe przechowywane przez banki, harmonogram ekspansji znacznie się wydłuży. Postawa regulacyjna w Waszyngtonie w nadchodzącym roku będzie kształtować tempo tej transformacji bardziej niż jakakolwiek decyzja wewnętrzna pojedynczego banku.