W skrócie
- Samuel Tunick powiedział New York Times, że ma nadzieję, iż jego obrona wykaże, że rząd nie ma roszczeń do danych ludzi.
- Powiedział, że podczas postępowania dowiedział się, że federalne władze po cichu oznaczyły go jako podejrzanego o terroryzm.
- Tunickowi grozi do pięciu lat więzienia za hasło awaryjne GrapheneOS, które wyczyściło jego Google Pixel podczas kontroli granicznej w styczniu 2025 roku.
Użytkownik GrapheneOS, który został oskarżony o utrudnianie postępowania z powodu użycia funkcji hasła awaryjnego w systemie operacyjnym smartfona, powiedział, że ma nadzieję, iż jego obrona wytyczy granicę.
„Mam nadzieję, że wyślę wiadomość, że rząd nie jest właścicielem naszych danych” – powiedział Samuel Tunick w wywiadzie dla New York Times opublikowanym w piątek. „Rząd nie jest właścicielem naszych komunikacji, naszych relacji, jakkolwiek by się starał” – powiedział, dodając, że w demokracji „musimy bronić naszego podstawowego prawa do prywatności”.
Tunick, 30 lat, jest muzykiem i doktorantem geografii na Georgia State University. Wracał z Dominikany w styczniu 2025 roku, kiedy funkcjonariusze Customs and Border Protection odciągnęli go na bok na międzynarodowym lotnisku Hartsfield-Jackson w Atlancie i poprosili o telefon. Oddał go z hasłem, które wyczyściło urządzenie, funkcją awaryjną GrapheneOS, prywatnościowego builda Androida, którego używa na swoim Pixelu. Prokuratorzy oskarżyli go o utrudnianie postępowania.
Postępowanie sądowe ujawniło później, że władze umieściły go na liście obserwacyjnej. Powiedział NYT, że był „zaskoczony i zdenerwowany”, choć odczytał to w kontekście około 40 protestujących Stop Cop City i dziesiątek uczestników festiwali muzycznych już oskarżonych w Georgii o terroryzm wewnętrzny.
Powiązał sprawę z NSPM-7, memorandum prezydenckim wydanym we wrześniu ubiegłego roku, które rozszerzyło definicję terroryzmu wewnętrznego, nazywając go „bezpośrednim atakiem na nasze prawa wynikające z Pierwszej Poprawki do wolności słowa i zgromadzeń”.
„Przerażający” nadzór
Tunick powiedział, że zainstalował GrapheneOS, wiedząc, jak intensywnie aktywiści są inwigilowani, „po prostu z zasady prywatności”. Pomysł, że rząd „próbuje wykopać na ciebie brudy” po jego oskarżeniu, jak powiedział, jest „przerażający”.
Zarzut grozi karą do pięciu lat więzienia, a on oddał paszport. Podróżowanie w trasy koncertowe lub odwiedzanie rodziny na Zachodnim Wybrzeżu wymaga teraz zgody sędziego na opuszczenie Północnego Dystryktu Georgii.
Prokurator USA Theodore Hertzberg powiedział w oświadczeniu, że każdy, kto niszczy dane, aby uniemożliwić legalne przeszukanie, powinien spodziewać się oskarżenia. CBP oświadczyło, że może przeszukiwać urządzenia każdej osoby przekraczającej granicę, niezależnie od obywatelstwa, i że w ubiegłym roku fiskalnym sprawdziło mniej niż 0,01% urządzeń podróżnych.
Tunick nie przyznał się do winy. GrapheneOS nazwał swoje oprogramowanie "całkowicie legalnym" i chronionym konstytucyjnie, a orzeczenie w sprawie jego wniosku o oddalenie dowodów spodziewane jest nie wcześniej niż pod koniec października.






