Niezwykła aktywność on-chain rozwija się w sieci Bitcoin od początku tego tygodnia, a portfele, które pozostawały uśpione przez ponad 12 lat, wracają do życia drugi dzień z rzędu.
Wzorzec tych ruchów jest identyczny: monety nabyte w erze „po Satoshim” są przenoszone do portfeli obsługujących skrypty P2SH, a zyski właścicieli już zbliżają się do 8000%.
Historia obserwacji on-chain pokazuje, że takie przebudzenia starożytnych wielorybów rzadko prowadzą do natychmiastowego rajdu. Raczej często poprzedzają spadek ceny BTC.
Wewnątrz synchronicznego przebudzenia portfeli z 2014 roku
Według raportów Galaxy Research, cztery portfele utworzone na początku 2014 roku nagle przeniosły łącznie 114,39 BTC w ciągu zaledwie 48 godzin. Główna fala aktywności miała miejsce we wtorek, 11 sierpnia 2026 roku, kiedy trzy adresy utworzone w styczniu i lutym 2014 roku zostały aktywowane w kolejnych blokach Bitcoin.
Razem przeniosły 87,43 BTC, o wartości około 5,58 miliona dolarów, w oddzielnych częściach: 27,85 BTC, 26,81 BTC i 32,77 BTC.
Dzień wcześniej, 10 sierpnia, inny portfel z tej samej grupy wrócił do życia i przeniósł 26,96 BTC. W połączeniu z kolejnym dużym transferem 49,97 BTC z portfela z 2011 roku w dniu 6 sierpnia, początek sierpnia już przekroczył cały lipiec pod względem aktywności uśpionych monet.

Wszystkie aktywowane adresy pochodzą z okresu, gdy Satoshi już zniknął, ale Bitcoin był jeszcze niszowym aktywem używanym głównie przez entuzjastów.
Na początku 2014 roku średnia cena zakupu dla tych portfeli wynosiła zaledwie 814 USD za BTC. Monety zostały pierwotnie otrzymane przez złożony łańcuch nieznanych adresów i teraz zostały wysłane do nowych portfeli multisig.
Zyski netto właścicieli w momencie transferów zbliżały się do ekstremalnych 7746%, czyli prawie 8000%. To, co 12 lat temu było skromną inwestycją, teraz zamieniło się w wielomilionowe fortuny.
Czy to czerwona flaga dla rynku kryptowalut?
Z perspektywy wolumenu nie ma jeszcze powodu do paniki. Około 114 BTC to kropla w morzu globalnej płynności Bitcoina. Te transfery fizycznie nie są w stanie teraz załamać ceny ani przytłoczyć ksiąg zleceń giełd.
Historycznie jednak aktywność starych posiadaczy ma tendencję do eskalacji i zamieniania się w lawinę. Niebezpieczeństwo nie leży w tych konkretnych monetach, ale w samym trendzie.
Jeśli długoterminowi posiadacze zaczną masowo realizować zyski, może to stworzyć silną lokalną presję sprzedażową i zahamować jakikolwiek byczy impet.







