Oryginał | Odaily 星球日报 (@OdailyChina)
Autor | jk
Na początku sierpnia społeczność Ethereum została wzburzona przez propozycję o numerze EIP-8363, zatytułowaną „Tapered Issuance Burn”.
Propozycja zakłada, że gdy odsetek postawionych ETH zbliża się do połowy podaży, nagrody za nową emisję, które otrzymują walidatorzy, powinny być stopniowo spalane, aż do całkowitego zera. Innymi słowy, zwrot z postawionych ETH będzie coraz mniejszy, co stanowi zagrożenie dla firm skarbowych i pul stakingowych.
Kontrowersje wywołane przez EIP-8363 wśród badaczy Ethereum, założycieli protokołów DeFi i notowanych na giełdzie firm skarbowych ETH zostały opisane przez założyciela Aave, Staniego Kulechova, jako jedna z najbardziej odrzucanych propozycji w historii Ethereum. Podczas spotkania deweloperów rdzenia 6 sierpnia (ACDC #184) poświęcono jej pół godziny dyskusji.
Jaki problem ta propozycja próbuje rozwiązać? Gdzie leżą różnice między zwolennikami a przeciwnikami? A jeśli zostanie wdrożona, jaki wpływ będzie miała na spółki publiczne, które stawiają na zyski ze stakowania ETH? Odaily 星球日报 szczegółowo to wyjaśni w tym artykule.
Czym jest EIP-8363?
Odłóżmy na bok terminologię techniczną i spróbujmy zrozumieć, co robi EIP-8363 w prosty sposób.
Obecny mechanizm emisji Ethereum można porównać do maszyny do drukowania pieniędzy, która płaci każdemu: im więcej osób stakuje ETH, tym większa jest całkowita emisja, ale ponieważ jest ona rozdzielana między więcej osób, każdy otrzymuje niższy zwrot (APR). Cechą tego projektu jest to, że niezależnie od liczby stakujących, maszyna nigdy całkowicie się nie zatrzymuje. Nawet jeśli 100% ETH zostanie postawione, walidatorzy nadal będą otrzymywać minimalny zwrot w wysokości około 1,5%.
Autorzy EIP-8363 uważają, że ten niekończący się projekt ma wady. Dopóki zyski ze stakowania są wyższe niż stopy procentowe osiągalne w innych aktywach kryptograficznych, racjonalny kapitał będzie napływał do stakowania, a odsetek stakowanych będzie stale rósł. Zbyt wysoki odsetek stakowania oznacza często, że coraz więcej ETH jest kontrolowanych przez scentralizowane podmioty, takie jak giełdy, depozytariusze i emitentów ETF, a nie przez osoby, które naprawdę chcą uczestniczyć w bezpieczeństwie sieci.
Dlatego propozycja wprowadza mechanizm stopniowego wygaszania. W miarę zbliżania się całkowitej ilości postawionych ETH do 60,25 miliona ETH (około połowy obecnej podaży), system będzie spalał coraz większą część nagród emisyjnych, które walidatorzy mieliby otrzymać, nie przekazując ich nikomu, całkowicie je niszcząc. Gdy ilość postawionych ETH osiągnie ten próg, dochód netto walidatorów z emisji spadnie do zera.
Oryginalne forum EIP-8363. Źródło: Forum Ethereum Magicians
Ten mechanizm ma dwie poprawki: po pierwsze, spala tylko nagrody emisyjne, nie wpływa na dochody z warstwy wykonawczej, czyli opłaty transakcyjne i MEV (wartość wydobywalna przez górników), które walidatorzy zarabiają za pakowanie transakcji. Ta część pozostaje całkowicie nietknięta. Dlatego nawet jeśli dochód z emisji spadnie do zera, walidatorzy nie zostaną całkowicie bez środków. Po drugie, mechanizmy kar, takie jak kary za przestoje lub złośliwe działania, pozostają w pełni zachowane; walidatorzy nadal ponoszą straty za słabe wyniki, ale odzyskanie strat zajmie więcej czasu.
Propozycja została złożona przez sześciu autorów, w tym badacza Ethereum Foundation Justina Drake'a, współzałożyciela EthCC Jérôme'a de Tychey'a i innych. Obecnie znajduje się na najwcześniejszym etapie Draft (projektu) i ma długą drogę do faktycznego włączenia do jakiegoś hard forku, ale już wywołała ogromne kontrowersje w społeczności.
Dlaczego zaproponowano ten plan?
Zwolennicy: Nagrody wystarczą, więcej to ciężar
W kręgach badaczy Ethereum krąży pogląd, że bezpieczeństwo sieci nie rośnie liniowo wraz z ilością postawionych ETH, ale istnieje punkt krytyczny malejących przychodów. Po przekroczeniu tego punktu dodatkowe postawione ETH w niewielkim stopniu zwiększa koszt ataku na łańcuch, ale raczej pogłębia koncentrację bogactwa i władzy w rękach kilku dużych instytucji. Osoby o tym poglądzie uważają, że zamiast pozwalać na niekontrolowany wzrost odsetka stakowania, lepiej aktywnie ustawić górny limit.
Zwolennicy twierdzą, że jeśli krzywa emisji pozostanie taka sama, wzrost podaży netto ETH może zbliżyć się do 1% rocznie, co dla wszystkich zwykłych posiadaczy nieuczestniczących w stakowaniu stanowi ukrytą inflację. Zamknięcie tej luki teoretycznie sprzyja długoterminowej narracji o niedoborze ETH. Zespół badawczy Grayscale w raporcie z początku tego roku zajął podobne stanowisko, uważając, że kontrola inflacji i wzmocnienie pozycji ETH jako aktywa przechowującego wartość są długoterminowo korzystne dla ceny.
Istnieje również pogląd, że ten mechanizm faktycznie chroni niezależnych stakujących, ponieważ instytucjonalni stakujący często pobierają opłaty za zarządzanie i ponoszą koszty zgodności, podczas gdy zwykli ludzie prowadzący węzły w domu nie mają tych dodatkowych obciążeń. Gdy ogólna stopa zwrotu jest niska, a rynkowy zwrot zbliża się do zera premii za ryzyko, niezależni stakujący bez obciążeń są w stanie przetrwać dłużej, a pośrednicy, którzy polegają na wysokich zyskach pokrywających koszty operacyjne, zostaną wyeliminowani.
Przeciwnicy: Ryzyko centralizacji, które propozycja chce zapobiec, może zostać przyspieszone przez ten mechanizm
Stani Kulechov z Aave obliczył, że przy obecnym odsetku stakowania, wliczając nagrody emisyjne i dochody z MEV, całkowity zwrot walidatorów spadnie z około 2,86% do 1,48%, czyli o prawie połowę. Uważa, że gdy zwrot zbliży się do zera, na rynku pozostaną tylko podmioty stakujące ze względów strukturalnych, zgodności lub produktowych, czyli giełdy, depozytariusze, instytucjonalne ETF-y – dokładnie te, które propozycja chciała wyeliminować. Prawdziwymi ofiarami będą zwykli ludzie i mali niezależni operatorzy, którzy stakują wyłącznie dla zysku ekonomicznego.
Ponadto propozycja przewiduje okres przejściowy, w którym nominalne nagrody walidatorów zostaną najpierw tymczasowo podniesione, a następnie stopniowo obniżone, przy jednoczesnym spaleniu około połowy. Oznacza to, że w krajach, gdzie podatki są naliczane od otrzymanych kwot, takich jak USA, dochód podlegający opodatkowaniu niezależnych stakujących może się podwoić na papierze, co jest dużym ciosem dla ich przepływów pieniężnych.
Przeciwnicy obawiają się również, że zniszczy to ukrytą stopę referencyjną w DeFi. Zysk ze stakowania ETH zawsze był punktem odniesienia dla pożyczek i wyceny instrumentów pochodnych na łańcuchu. Jeśli zbliży się do zera, strategie takie jak pożyczanie ETH w celu shortowania ETH staną się nielogiczne, co może uderzyć w protokoły pożyczkowe i model biznesowy płynnych tokenów stakingowych (LST). Założyciel ether.fi stwierdził wprost, że propozycja jest rozczarowująca na każdym poziomie, a zespół Lido wskazał, że nagrody emisyjne kupują nie tylko karalną ilość postawionych ETH, ale także różnorodność operatorów węzłów i odporność sieci na cenzurę; te rzeczy będą trudniejsze do utrzymania, gdy zyski spadną do zera.
To może brzmieć nieco stronniczo, ponieważ instytucje z najgłośniejszym sprzeciwem, takie jak Aave, Lido, ether.fi, same są protokołami zarabiającymi na stakowaniu i zyskach DeFi. Założyciel Ethereum, Vitalik Buterin, jak dotąd nie zabrał publicznie głosu w tej sprawie, a jeden z autorów propozycji, badacz Ethereum Foundation Justin Drake, również milczy od pewnego czasu.
Jakie będą stopy zwrotu? Co z firmami skarbowymi ETH?
Zgodnie z formułą zaproponowaną w propozycji, przy obecnym odsetku stakowania wynoszącym około 34%, dochód netto walidatorów z emisji spadnie z obecnych około 2,6% do około 1,2%. Jeśli odsetek stakowania wzrośnie do 50%, ta część dochodów spadnie do zera. Należy podkreślić, że dotyczy to tylko dochodów z emisji; opłaty transakcyjne i dochody z MEV pozostają nietknięte, więc rzeczywisty spadek całkowitego zwrotu będzie nieco mniejszy niż teoretyczne zmniejszenie o połowę, mniej więcej o 40%.
W wyniku tych wiadomości Lido i Ether.fi odnotowały powszechne spadki o ponad 10%.
Lido na początku miesiąca wykazał wyraźny spadek. Źródło: Coingecko
Wykres Ether.fi. Źródło: Coingecko
Jaki wpływ będą miały te notowane na giełdzie spółki, które stawiają na zyski ze stakowania ETH? Czy ich ceny akcji gwałtownie spadną?
W ciągu ostatniego roku lub więcej, grupa spółek ze skarbcem ETH weszła na amerykańską giełdę. Ich model biznesowy jest stosunkowo prosty: finansują zakup dużej ilości ETH, a następnie stakują te ETH, aby czerpać zyski z odsetek. Opierają się na stabilnych dochodach ze stakowania, aby wspierać swoje raporty finansowe, jednocześnie opowiadając akcjonariuszom historię o ciągłym wzroście wartości ETH na akcję. Dane branżowe pokazują, że wśród kilku spółek skarbowych, które osobno ujawniają dochody ze stakowania, średnio dochody ze stakowania stanowią około 60% ujawnionych przychodów. Dla wielu z tych spółek jest to praktycznie jedyne źródło dochodów.
Poziomy ekspozycji na ryzyko tych spółek są różne.
- BitMine (BMNR) jest obecnie największym skarbcem ETH pod względem posiadanych aktywów, posiadając około 5,8 miliona ETH, z czego około 87% jest stakowane. Obecny roczny dochód ze stakowania wynosi ponad 200 milionów dolarów. Jeśli średni zysk netto z konsensusu zostanie mniej więcej o połowę zmniejszony, jego roczny dochód ze stakowania spadnie z około 257 milionów dolarów do przedziału 120–130 milionów dolarów;
- SharpLink (SBET) jest drugim co do wielkości skarbcem ETH, wspieranym przez współzałożyciela Consensys/Ethereum, Joe Lubina. Praktycznie wszystkie posiadane ETH są stakowane, a dochody ze stakowania stanowią aż 97% całkowitych kwartalnych przychodów, co oznacza, że przychody spółki mogą spaść o ponad 35%. Dyrektor generalny, Joseph Chalom, były szef aktywów cyfrowych w BlackRock, publicznie sprzeciwił się tej propozycji. Uważa on, że natywne zyski ze stakowania są największą przewagą konkurencyjną ETH nad Bitcoinem. Jeśli zostaną osłabione, koszt posiadania dla instytucji wzrośnie, co na dłuższą metę może skłonić część kapitału do przeniesienia się gdzie indziej.
- Bit Digital (BTBT) jest stosunkowo wyjątkowy. W czerwcu 2025 roku przekształcił się w spółkę stakującą/skarbcową ETH, ale jego zależność od stakowania jest stosunkowo niska i aktywnie maleje: na dzień 31 maja tylko około 74 163 ETH (około 46%) było stakowanych (wcześniej około 89%). Spółka wyraźnie stwierdziła, że zmniejsza odsetek stakowania, aby „zachować elastyczność i szukać wyższych możliwości zysku”. Ponadto posiada około 27 milionów akcji WhiteFiber (WYFI) (około 755,6 miliona dolarów w maju), co czyni ją mniej zależną od stakowania niż BitMine/SharpLink/Ether Machine.
Należy przypomnieć, że obecna reakcja rynku jest widoczna głównie w tokenach protokołów płynnego stakowania, takich jak Lido (LDO) i ether.fi (ETHFI). W ciągu jednego lub dwóch dni po ogłoszeniu propozycji oba spadły o ponad 10%. Tymczasem cena spot ETH i ceny akcji kilku spółek skarbowych nie wykazały jeszcze wyraźnych ruchów bezpośrednio związanych z tą propozycją; są one bardziej zdominowane przez wahania ceny samego ETH. Ta burza nie została jeszcze naprawdę przeniesiona na ceny akcji spółek skarbowych.
Jakie są obecne postępy? Czy może zostać zatwierdzona?
Obecnie ta propozycja jest daleka od faktycznego wdrożenia.
Nadal znajduje się na początkowym etapie projektu i nie weszła do formalnego procesu włączenia do konkretnej aktualizacji. Podczas spotkania deweloperów rdzenia 6 sierpnia zespół poświęcił jej pół godziny na dyskusję, ale zapisy spotkania pokazują, że uczestnicy powszechnie wyrazili obawy dotyczące małych walidatorów i centralizacji. Po spotkaniu zasugerowano rozważenie wycofania tej propozycji z obecnie rozwijanej aktualizacji Hegotá. Na liście propozycji potwierdzonych do włączenia do tej aktualizacji, opracowanej po spotkaniu, EIP-8363 nie znajduje się.
Czy można ocenić, czy zostanie zatwierdzona w przyszłości? Obecnie konsensus społeczności jest poważnie podzielony; zarówno głosy za, jak i przeciw są znaczące. W krótkim okresie trudno oczekiwać, że jedna strona przekona drugą.
Bardziej pragmatyczną oceną jest to, że nawet jeśli ta propozycja ostatecznie nie zostanie wdrożona w obecnej wersji, kwestia ustanowienia górnego limitu dla odsetka stakowania Ethereum prawdopodobnie nie zniknie. W przyszłości może pojawić się ponownie w zmodyfikowanej wersji lub jako zupełnie inna propozycja, na przykład z dodaniem minimalnego progu stopy zwrotu, wydłużeniem okresu przejściowego lub przeprojektowaniem progu wyzwalania, aby odpowiedzieć na najbardziej skoncentrowane obecnie zastrzeżenia.












