Binance i RedotPay przedstawiły sprzeczne relacje na temat tego, czy postępowania w Singapurze związane z ich sporem prawnym o wartości prawie 473 milionów dolarów są umarzane po rozprawie sądowej z 7 sierpnia.
Podsumowanie
- Binance i RedotPay nie zgadzają się co do tego, czy powiązane postępowania w Singapurze są umarzane.
- Binance twierdzi, że nie rezygnuje ze swoich roszczeń i poinformowało o tym sąd oraz RedotPay.
- RedotPay spodziewa się umorzenia sprawy w Singapurze i planuje ubiegać się o koszty sądowe.
- Spór jest powiązany ze sprawą w Hongkongu, w której domagano się odszkodowania w wysokości około 472,8 miliona dolarów.
Cointelegraph poinformował we wtorek, że RedotPay spodziewa się, iż Binance umorzy sprawę w Singapurze, podczas gdy Binance zaprzeczyło, że zamierza porzucić swoje roszczenia, i oświadczyło, że poinformowało zarówno sąd, jak i RedotPay o swoim stanowisku.
Nieporozumienie dotyczy postępowania wniesionego przez powiązaną z Binance firmę Chaintecs Consulting Singapore przeciwko podmiotom stowarzyszonym z RedotPay i toczy się równolegle ze sprawą w Hongkongu, w której trzy spółki powiązane z Binance domagają się odszkodowania w wysokości około 472,8 miliona dolarów.
RedotPay poinformowało publikację, że spodziewa się umorzenia postępowania w Singapurze po rozprawie 7 sierpnia i planuje ubiegać się o koszty sądowe od powoda.
„RedotPay będzie ubiegać się o koszty sądowe wynikające z umorzenia sprawy od powoda” – powiedział rzecznik firmy, dodając, że strony najpierw spróbują osiągnąć porozumienie co do kwoty.
Binance odrzuciło relację RedotPay na temat sprawy. „Doniesienia, że Binance wycofa swoje roszczenia w Singapurze, są fałszywe” – powiedział rzecznik.
Giełda dodała, że „nie rezygnuje ze swoich roszczeń i poinformowała o tym zarówno sąd, jak i RedotPay”.
Binance twierdzi, że jego roszczenia w Singapurze pozostają aktywne
Postępowanie w Singapurze stanowi część sporu prawnego z udziałem kilku spółek powiązanych z Binance i RedotPay, dostawcy płatności stablecoinami z siedzibą w Hongkongu.
Chaintecs Consulting Singapore wniosło powiązane powództwo przeciwko podmiotom stowarzyszonym z RedotPay w Singapurze, a rozprawa 7 sierpnia odbyła się dwa dni po ujawnieniu szczegółów odrębnej sprawy w Hongkongu.
Żadne z najnowszych oświadczeń obu firm, jak podał Cointelegraph, nie rozwiązuje ich sporu co do statusu proceduralnego sprawy w Singapurze. Stanowisko RedotPay jest takie, że powód ma umorzyć postępowanie, podczas gdy Binance utrzymuje, że jego roszczenia pozostają w mocy.
Spór wyszedł na jaw publicznie 5 sierpnia po tym, jak Bloomberg poinformował o petycji w Hongkongu dotyczącej Nest Trading, DistributedTechnologies i Chaintecs Consulting Singapore.
Zgodnie z raportem, powodowie powiązani z Binance wnieśli sprawę przeciwko współzałożycielom RedotPay Gao Zhangpengowi, Chan Wa Choi i Yao Chao, zarzucając, że RedotPay naruszyło warunki umowy handlowej dotyczącej Binance Pay.
Powodowie twierdzą, że RedotPay umożliwiło wykorzystanie środków z Binance Pay do doładowania kart płatniczych stablecoinami RedotPay, mimo że takie użycie wykraczało poza dozwolone warunki ich umowy.
Podmioty powiązane z Binance zarzucają, że takie postępowanie skierowało ponad 470 000 użytkowników kart Binance w stronę produktu RedotPay. Obliczyli wynikające z tego szkody na około 472,8 miliona dolarów, przypisując każdemu dotkniętemu klientowi szacunkową wartość życiową w wysokości 925 dolarów.
Z pozwu w Hongkongu wynika również, że około 304 miliony dolarów środków zostało przeniesionych z Binance Pay do ekosystemu RedotPay w ramach tego porozumienia, zgodnie ze szczegółami petycji opublikowanymi przez Bloomberga.
RedotPay odrzuciło te oskarżenia. Kiedy sprawa w Hongkongu stała się publiczna, firma nazwała zarzuty wobec siebie i swoich współzałożycieli „bezpodstawnymi” i oświadczyła, że będzie się bronić w odpowiednim postępowaniu prawnym.
Spór z RedotPay wynika z integracji z Binance Pay
Relacje handlowe między firmami sięgają wczesnej ekspansji RedotPay jako dostawcy płatności kryptowalutowych.
RedotPay ogłosiło integrację z Binance Pay w grudniu 2023 roku, która umożliwiła użytkownikom Binance wpłacanie środków bezpośrednio na karty RedotPay. Firma płatnicza wykorzystywała stablecoiny i inne aktywa cyfrowe do świadczenia usług płatności kartą i transferów dla klientów.
Według powodów z Hongkongu, ograniczenia wynikające z umowy handlowej miały ograniczać sposób, w jaki użytkownicy Binance Pay mogli wchodzić w interakcje z RedotPay. Firmy nie zgadzają się obecnie co do tego, czy funkcja doładowania karty RedotPay przekroczyła te ograniczenia i odciągnęła klientów od Binance.
Binance później zaprzestało wspierania RedotPay za pośrednictwem Binance Pay. Giełda poinformowała w kwietniu, że funkcja płatności dla RedotPay została wycofana ze skutkiem od 3 kwietnia 2026 r., po przeglądzie swoich partnerów handlowych.
Zakończenie współpracy nastąpiło na miesiące przed ujawnieniem szczegółów postępowań w Hongkongu i Singapurze.
Tymczasem RedotPay znacznie się rozwinął od czasu początkowej integracji z Binance Pay. W lutym crypto.news poinformował, że firma rozważa amerykańską pierwszą ofertę publiczną, która mogłaby pozyskać ponad 1 miliard dolarów i wycenić firmę płatniczą na ponad 4 miliardy dolarów.
JPMorgan Chase, Goldman Sachs i Jefferies były zaangażowane w przygotowania do potencjalnego notowania na nowojorskiej giełdzie, które mogłoby nastąpić w 2026 r., według Bloomberga. W tym czasie RedotPay miał ponad 6 milionów użytkowników na ponad 100 rynkach i przetwarzał miliardy dolarów rocznego wolumenu płatności.
RedotPay pozyskał 194 miliony dolarów przed potencjalnym IPO
Wzrost RedotPay był wspierany przez kilka dużych rund finansowania przed ujawnieniem sporu prawnego.
W grudniu 2025 r. firma pozyskała 107 milionów dolarów w rundzie serii B prowadzonej przez inwestorów, w tym Goodwater Capital, Pantera i Blockchain Capital. Runda ta zwiększyła łączne finansowanie do 194 milionów dolarów, według wcześniejszego raportu o finansowaniu z crypto.news.
Trzy miesiące wcześniej RedotPay zabezpieczył 47 milionów dolarów w strategicznym finansowaniu przy w pełni rozwodnionej wycenie 1 miliarda dolarów, a wśród inwestorów znalazły się Coinbase Ventures, Galaxy Digital i Vertex Ventures. Firma wcześniej pozyskała 40 milionów dolarów w rundzie serii A wspieranej przez Lightspeed, Galaxy i HongShan.
Jej operacje płatnicze rozszerzyły się również poza karty kryptowalutowe. RedotPay zintegrował się z Circle Payments Network, aby wspierać transfery krypto-na-fiat, początkowo umożliwiając użytkownikom wysyłanie kryptowalut na brazylijskie konta bankowe i otrzymywanie brazylijskich reali.
Jak poinformowano w czerwcu 2025 r., usługa wykorzystywała infrastrukturę płatniczą Circle do rozliczania transferów bez konieczności posiadania wstępnie finansowanych kont, powszechnie używanych w systemach płatności transgranicznych. RedotPay miał ponad 4 miliony użytkowników, gdy uruchomiono usługę w Brazylii.
Firma następnie rozszerzyła swoją bazę użytkowników, rozwijając portfele oparte na stablecoinach, usługi wypłat i karty płatnicze.
Binance toczy oddzielne sprawy na innych rynkach
Binance był również zaangażowany w niezwiązane postępowania sądowe poza Hongkongiem i Singapurem.
W lipcu prawie 1700 brytyjskich inwestorów złożyło pozew przeciwko Binance i założycielowi Changpeng Zhao w londyńskim High Court, domagając się co najmniej 150 milionów funtów, czyli około 200 milionów dolarów, w związku z rzekomymi stratami dotyczącymi kryptowalutowych instrumentów pochodnych.
Powodowie twierdzili, że Binance oferowało brytyjskim klientom tokeny z dźwignią, kontrakty terminowe i opcje bez wymaganego zezwolenia regulacyjnego na mocy ustawy o usługach finansowych i rynkach. Binance oświadczyło, że będzie się bronić przed tymi roszczeniami.
Wcześniejsze relacje z procesu wskazywały Binance Holdings, zarejestrowaną w ZEA Nest Exchange, Zhao oraz niezidentyfikowane strony powiązane z platformą handlową Binance wśród pozwanych.
Binance kwestionowało również doniesienia o swoich operacjach zgodności. W maju dyrektor generalny Richard Teng odrzucił raport Wall Street Journal dotyczący kontroli sankcyjnych giełdy, twierdząc, że publikacja zawiera „zasadnicze nieścisłości” i utrzymując, że Binance nie zezwoliło objętym sankcjom osobom na transakcje na swojej platformie.






