W skrócie
- Kontrakty terminowe na Bitcoin z zabezpieczeniem w kryptowalucie stanowią obecnie około 12% otwartych pozycji, w porównaniu z prawie 100% w latach 2019–2020.
- Bitcoin odbił się z okolic 57 000 USD do tygodniowego zamknięcia w pobliżu 79 175 USD, dziś wzrost o około 1,88%.
- W ciągu ostatnich 24 godzin zlikwidowano pozycje o wartości 570,08 mln USD, przy czym krótkie pozycje ucierpiały bardziej niż długie.
Traderzy kontraktów terminowych na Bitcoin prawie całkowicie porzucili kryptowalutę jako zabezpieczenie. Udział otwartych pozycji na Bitcoin, które są zabezpieczone w kryptowalucie – pozycje zabezpieczone samym Bitcoinem, a nie stablecoinem – wynosi obecnie około 12% na wszystkich giełdach, według długoterminowego wskaźnika Glassnode.
To daleka droga od tego, gdzie było w latach 2019 i 2020, kiedy kontrakty zabezpieczone w kryptowalucie stanowiły blisko 100% rynku. Przez większość ostatniej dekady, jeśli otwierałeś pozycję na kontrakty terminowe BTC, Twój depozyt zabezpieczający był prawie zawsze denominowany w BTC.

Pozycja zabezpieczona kryptowalutą jest zabezpieczona w aktywie, którym handlujesz, więc spadek ceny zmniejsza Twój bufor dokładnie w momencie, gdy transakcja idzie przeciwko Tobie – to pętla sprzężenia zwrotnego, która może wywołać wezwanie do uzupełnienia depozytu właśnie wtedy, gdy rynek porusza się najszybciej. Pozycje zabezpieczone stablecoinem są natomiast denominowane w dolarach, więc zabezpieczenie zachowuje swoją wartość, podczas gdy transakcja się waha.
Traderzy po prostu wybrali stabilniejszy kurs.

Przejście w kierunku stablecoinów odzwierciedla sposób, w jaki dojrzał szerszy rynek instrumentów pochodnych. Coinbase otworzył w tym miesiącu handel instrumentami pochodnymi w Wielkiej Brytanii za pośrednictwem Hyperliquid z dźwignią do 50x, Bitcoin ETF-y przyciągnęły 854 miliony dolarów w ciągu pięciu dni, gdy zakłady na podwyżki stóp procentowych osłabły, a Strategy zmniejszyła własne zasoby Bitcoin – wszystko to oznaki instytucjonalnych przepływów, które zwykle rozliczane są w dolarach, a nie w monetach.
Nic z tego nie ochłodziło w tym tygodniu popytu spot. Bitcoin odbił się z okolic 57 000 dolarów do zamknięcia tygodnia w pobliżu 79 175 dolarów, rosnąc o około 1,88% dzisiaj po miesiącach dryfu o niskiej zmienności między 60 000 a 68 000 dolarów.

To powiedziawszy, te wydarzenia nie pozostają w związku przyczynowym.
Likwidacje w ciągu 24 godzin to podręcznikowy przykład short squeeze: wymazano 570,08 miliona dolarów, krótkie pozycje ucierpiały bardziej – 329,60 miliona dolarów w porównaniu z 240,48 miliona dolarów na długich pozycjach, a straty narastały wraz ze wzrostem ceny, przy czym udział Bitcoina w wysokości 295,41 miliona dolarów był największy, a pozycja BTC o wartości 103,54 miliona dolarów na Bitget była pojedynczą największą stratą, według danych CoinGlass.

Ale to ściśnięcie i zmiana zabezpieczeń to nie ta sama historia, nawet jeśli pokazują obecny stan rynku kryptowalut. Margines stablecoinów od lat dominuje jako struktura, ale trend cały czas zmierzał w jednym kierunku: zabezpieczenie w dolarach stale wypiera kryptowaluty jako zabezpieczenie zakładów z dźwignią.
Szerszy dostęp do rynków fiducjarnych po prostu zwiększa ekspozycję inwestorów szukających sposobów na handel kryptowalutami, co z kolei sprawia, że moneta jest mniej podatna na duże ruchy cenowe po zakłócających transakcjach.
Jednak dla rynków dźwignia to dźwignia, niezależnie od tego, co ją zabezpiecza – margines dolarowy nie spowodował likwidacji w tym tygodniu i nie zapobiegnie kolejnym. Na podstawie samych tych danych ściśnięcie Bitcoina może się nie skończyć. Te dwa punkty danych to potwierdzają, nawet jeśli są niezależne. Jednym jest powolna architektura rynku, drugim szum jego codziennych ruchów.






