W skrócie

  • Android 17 dodaje wsparcie platformy dla Encrypted Client Hello, które szyfruje nazwę domeny wysyłaną podczas otwierania połączenia, aby sieć nie mogła odczytać miejsca docelowego.
  • Google opisuje wydanie jako pierwsze szerokie wdrożenie Encrypted Client Hello na głównym systemie operacyjnym dla urządzeń mobilnych, zbudowane z zespołem Jigsaw i zewnętrznymi programistami.
  • Ochrona obejmuje tylko witryny i aplikacje, które włączyły Encrypted Client Hello; miejsce docelowe, które tego nie zrobiło, nadal ujawnia swoją domenę operatorom, operatorom Wi-Fi i osobom szpiegującym sieć.

Jeśli jesteś użytkownikiem Androida, Twoje przeglądanie internetu stało się nieco bardziej prywatne.

System operacyjny Google Android 17 włącza teraz Encrypted Client Hello, standard prywatności, który ukrywa miejsce docelowe żądania internetowego przed siecią, która je przenosi. Google przedstawił wdrożenie w poście o bezpieczeństwie opublikowanym w środę.

Myriad: Jak nisko spadną akcje Amazon? Kliknij, aby dokonać prognozy.
Myriad: Jak nisko spadną akcje Amazon? Kliknij, aby dokonać prognozy.

Strona ładuje się przez HTTPS, więc jej zawartość jest zaszyfrowana. Uzgadnianie, które otwiera połączenie, nadal podaje nazwę witryny w postaci zwykłego tekstu za pomocą pola zwanego Server Name Indication. Każdy węzeł między telefonem a serwerem może odczytać to pole i rejestrować, dokąd urządzenie się udaje.

Encrypted Client Hello, w skrócie ECH, uszczelnia to pole. Klient szyfruje nazwę witryny kluczem, który publikuje miejsce docelowe, i tylko ten serwer może ją rozpakować. Reszta ścieżki widzi bezsensowną etykietę, a nie domenę. Działa to na prywatnym DNS, który już ukrywa osobny krok zamiany nazwy na adres IP.

ECH chroni ruch tylko do miejsc docelowych, które go wdrożyły. Wpis Google ogranicza to twierdzenie do „obsługiwanych witryn i aplikacji”, a firma naciska na programistów, aby zaktualizowali OkHttp do wersji 5.5.0 i włączyli tę funkcję. Dopóki adopcja się nie rozpowszechni, żądanie do witryny bez ECH nadal pokazuje jej domenę sieci.

Sieć nadal widzi adres IP serwera docelowego i ilość przesyłanych danych. Obserwator może wywnioskować aktywność na ogólnym poziomie, nawet gdy nazwa jest ukryta. Szyfrowanie to zamek na etykiecie, a nie na fakcie, że połączenie miało miejsce.

Ruch na poziomie sieci Google pojawia się, gdy prywatność na poziomie urządzenia Androida spotyka się z własnym testem w sądzie.

Samuel Tunick, aktywista z Atlanty, stał się pierwszym znanym Amerykaninem oskarżonym na mocy prawa federalnego za rzekome użycie hasła awaryjnego wbudowanego w GrapheneOS, wzmocnionej wersji Androida, która czyści urządzenie po wprowadzeniu kodu. GrapheneOS stwierdził, że jego oprogramowanie jest „całkowicie legalne” i chronione konstytucyjnie w trakcie postępowania. Powiązane ściganie przedstawiło spór jako pytanie o to, kto kontroluje dane na telefonie.

„Mam tylko nadzieję, że wyślę wiadomość, że rząd nie posiada naszych danych” – powiedział Samuel Tunick dla New York Times w wywiadzie opublikowanym w piątek.

Android 17 włącza również Certificate Transparency domyślnie i wymaga, aby aplikacje prosiły o pozwolenie przed skanowaniem sieci lokalnej.