W skrócie

  • Dyrektor generalny Flock Safety, Garrett Langley, powiedział Fox News, że kraj musi priorytetowo potraktować kompromis między prywatnością a bezpieczeństwem.
  • Porównał wezwania do całkowitego zakazu do zakazu pojazdów, wskazując na przepisy dotyczące jazdy pod wpływem alkoholu i pasy bezpieczeństwa jako lepszy model.
  • Wypowiedź Langleya nastąpiła po śledztwie Washington Post, które wykazało, że departamenty policji nie kontrolowały, w jaki sposób funkcjonariusze korzystają z kamer.

Dyrektor generalny Flock Safety wezwał do "kompromisu" w obliczu narastającej krytyki wobec kamer rejestrujących tablice rejestracyjne opartych na sztucznej inteligencji, które były wandalizowane w całym kraju i spotkały się z dwupartyjną krytyką w Kongresie.

"To, co musimy priorytetowo potraktować jako kraj, to kompromis" – powiedział Garrett Langley w Fox News w wywiadzie wyemitowanym w sobotę, argumentując, że Amerykanie, którzy przedstawiają ten argument jako wybór między prywatnością a bezpieczeństwem, "priorytetyzują niewłaściwą rzecz".

Flock zjednoczył ustawodawców, którzy zgadzają się w niewielu innych kwestiach. Senator Bernie Sanders, niezależny z Vermont, powiedział w tym miesiącu, że wprowadzi ustawodawstwo mające na celu zatrzymanie "masowej inwigilacji AI", a Republikanie w Izbie Reprezentantów pod przewodnictwem przedstawiciela Tima Burchetta wprowadzili projekt ustawy zakazujący rządowi federalnemu zakupu kamer Flock. Republikanin z Missouri, Josh Hawley, otworzył osobne dochodzenie w Senacie.

Całkowity zakaz, argumentował Langley, byłby "jak zakaz pojazdów" – odpowiedź, którą kraj odrzucił na rzecz przepisów dotyczących jazdy pod wpływem alkoholu, pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych. Wymienił dwie rzeczy, które regulatorzy powinni naprawić: przechowywanie danych, gdzie Flock niedawno skrócił swoje własne zalecenie do siedmiu dni w porównaniu z najbardziej rygorystycznym w kraju limitem stanowym wynoszącym 21 dni, oraz odpowiedzialność funkcjonariuszy, którzy nadużywają systemu. "Osoba, która chce, aby zły policjant został usunięty, to dobry policjant, a 99,9% policjantów jest dobrych" – powiedział.

Flock pod lupą

Śledztwo Washington Post opublikowane 19 sierpnia wykazało, że co najmniej 69 funkcjonariuszy policji zostało oskarżonych, postawionych w stan oskarżenia lub skazanych za niewłaściwe korzystanie z Flock lub podobnych czytników tablic rejestracyjnych. W co najmniej 15 z tych przypadków osoba, która pierwsza to zauważyła, była spoza departamentu: ofiara, aktywista lub dziennikarz.

Reporterzy zidentyfikowali następnie trzech kolejnych funkcjonariuszy, analizując publiczne logi wyszukiwania. Jeden w Indianapolis przeprowadził 3759 wyszukiwań w ciągu dziesięciu miesięcy na pojazdach używanych przez jego żonę i dwóch znajomych, około dwanaście dziennie. Wszystkie trzy departamenty stwierdziły, że nie przeprowadzają regularnych audytów wyszukiwań funkcjonariuszy, a dwóch z tych funkcjonariuszy zostało od tego czasu ukaranych.

Sześć dni przed publikacją Post, Flock ogłosił, że do końca roku wymusi na wszystkich klientach z sektora organów ścigania włączenie funkcji Audit Assistance, narzędzia wykrywającego nietypowe wzorce wyszukiwań. Funkcja ta była opcjonalna od kwietnia, a Flock poinformował, że około jedna trzecia z 7000 agencji korzystających z jego systemu włączyła ją.

Langley musiał również odpowiedzieć na pytania dotyczące śledztwa WIRED opublikowanego tego samego dnia co Post, które wykazało, że Flock zbudował narzędzie AI, które może identyfikować kierowców wyłącznie na podstawie ich wzorców ruchu, bez potrzeby podawania tablicy rejestracyjnej lub nazwiska, aby rozpocząć wyszukiwanie.

Nie zaprzeczył temu, nazywając AI "niewiarygodnie potężnym, ale także bardzo niebezpiecznym narzędziem" i stwierdzając, że wdrożenie w bezpieczeństwie publicznym wymaga poświadczenia przez stronę trzecią. "Kiedy dzwonisz pod 911, to musi działać. Nie ma miejsca na halucynacje."

Flock twierdzi, że jego technologia wsparła ponad milion dochodzeń karnych w zeszłym roku i pomogła zlokalizować ponad 10 000 zaginionych osób. Liczby te pochodzą z własnego Impact Census firmy, badania przeprowadzonego wśród prawie 700 agencji, które Flock opisuje jako wczesną metodologię otwartą na krytykę. Liczba ta obejmuje dochodzenia, w których technologia brała udział; Flock osobno szacuje, że przyczyniła się do około 20% rozwiązanych spraw w jurysdykcjach, w których działają jego kamery.