Tylko 281 z 1343 dostawców usług kryptowalutowych działających w Europejskim Obszarze Gospodarczym uzyskało autoryzację MiCA po wygaśnięciu ostatniego okresu przejściowego UE 1 lipca, pozostawiając ponad 1000 firm bez zatwierdzenia w ramach unijnego systemu licencyjnego.
Podsumowanie
- Tylko 281 z 1343 dostawców usług kryptowalutowych w EOG uzyskało autoryzację MiCA do 1 lipca.
- Wysokie lub poważne oceny ryzyka dotyczyły 12% nieautoryzowanych firm, w porównaniu z 2% autoryzowanych dostawców.
- Nieautoryzowane firmy wysłały 5 miliardów dolarów bezpośrednio do objętych sankcjami kontrahentów, około trzy razy więcej niż 1,7 miliarda dolarów odnotowane wśród autoryzowanych firm.
- Niemcy autoryzowały 55 firm, podczas gdy Polska nie wydała żadnych autoryzacji, mimo że jej poprzedni rejestr przekraczał 1800 wpisów.
Według firmy analitycznej blockchain TRM Labs, 1062 firmy z jej zbioru danych nie uzyskały autoryzacji na mocy rozporządzenia w sprawie rynków kryptowalut (MiCA) przed terminem i muszą teraz opuścić rynek, zrestrukturyzować swoją działalność lub przenieść klientów do autoryzowanego dostawcy.
Luka wykracza poza licencjonowanie. TRM stwierdziło, że 12% firm bez autoryzacji ma wysoką lub poważną ocenę ryzyka, w porównaniu z 2% autoryzowanych dostawców, podczas gdy każda firma z oceną poważną należała do grupy nieautoryzowanej.
Autoryzacja MiCA pozostawiła ponad 1000 firm poza systemem
Przed MiCA firmy kryptowalutowe działały w ramach oddzielnych systemów rejestracji lub licencjonowania prowadzonych przez poszczególne kraje europejskie, co powodowało duże różnice w wymogach, jakie firmy musiały spełniać w zależności od miejsca rejestracji.
TRM zidentyfikowało 383 działające firmy w ramach poprzedniego systemu rejestracji na Litwie i 241 w Polsce. Oficjalny rejestr Polski zawierał ponad 1800 wpisów, chociaż firma analityczna blockchain stwierdziła, że większość z nich nie wykazywała obserwowalnej aktywności kryptowalutowej.
Na drugim końcu Słowenia miała trzech zidentyfikowanych dostawców, a Belgia dwóch. TRM zastrzegło, że jego dane śledzą firmy, które mogło zidentyfikować jako faktycznie świadczące usługi kryptowalutowe, a nie każdy wpis w rejestrach krajowych, co oznacza, że kraje bez publicznych rejestrów mogą być niedoszacowane.
MiCA zastąpiło systemy krajowe wspólnymi ramami autoryzacji. Firmy działające legalnie przed 30 grudnia 2024 r. mogły kontynuować działalność na podstawie art. 143 ust. 3, ubiegając się o autoryzację w okresie przejściowym, a 1 lipca był ostatecznym terminem obowiązującym w całej UE.
Jak wyjaśnił crypto.news na krótko przed terminem, poszczególne państwa członkowskie mogły ustanowić krótsze okresy przejściowe, ale żadne nie mogło przedłużyć systemu ochrony praw nabytych poza 1 lipca. Firmy bez wymaganej autoryzacji po upływie obowiązującego terminu nie mogły już legalnie świadczyć objętych usług kryptowalutowych w UE.
Liczby licencji już pokazały, jak bardzo rynek może się skurczyć. W maju rejestr ESMA zawierał 204 autoryzowane CASP, w tym 51 zatwierdzonych w pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. Niemcy odpowiadały wówczas za 55, następnie Holandia z 25 i Francja z 17.
Osobny raport z czerwca wykazał, że przed MiCA w całej Europie zarejestrowano ponad 3000 firm kryptowalutowych, podczas gdy do maja tylko 194 uzyskały autoryzację. Hogan Lovells oszacował wówczas, że około 75% firm zarejestrowanych w poprzednich systemach może stracić swój status po wygaśnięciu krajowych okresów przejściowych.
Niemcy i mniejsze państwa UE przeprowadziły więcej firm przez MiCA
Autoryzacja była nierównomierna w poszczególnych jurysdykcjach europejskich, według danych TRM z 1 lipca.
Niemcy autoryzowały 55 firm, podczas gdy Francja i Holandia po 29. Malta zatwierdziła 20, a Cypr 19, w porównaniu z dziewięcioma autoryzacjami macierzystymi wydanymi przez Włochy, mimo że działało tam 145 firm.
Malta, Cypr, Irlandia i Luksemburg łącznie odpowiadały za 63 z 272 autoryzacji macierzystych zidentyfikowanych przez TRM, mimo że tylko 101 działających firm pochodziło z ich poprzednich rejestrów.
Litwa osiągnęła bardzo inny wskaźnik konwersji. Osiem firm uzyskało zezwolenie z poprzedniego rejestru zawierającego ponad 400 dostawców, podczas gdy Polska nie wydała żadnego, mimo że jej stary rejestr przekraczał 1800 wpisów. Grecja i Portugalia również nie wydały żadnych zezwoleń macierzystych w zbiorze danych TRM.
Liczby te pokazują również, jak system paszportowania MiCA może oddzielić miejsce działania dostawcy od organu nadzorującego. Niemiecki BaFin autoryzował 55 z 57 licencjonowanych dostawców działających w kraju, podczas gdy Włochy gościły 37 licencjonowanych firm, ale wydały dziewięć zezwoleń macierzystych. Hiszpania gościła 34 i autoryzowała 12.
Zgodnie z MiCA, CASP zatwierdzony w jednym państwie członkowskim może korzystać z praw paszportowych, aby świadczyć objęte usługi w innych częściach bloku. Na przykład B2C2 uzyskał zezwolenie w Luksemburgu w maju, co pozwoliło dostawcy płynności na oferowanie regulowanego pozagiełdowego handlu kryptowalutami typu spot we wszystkich 27 państwach członkowskich UE oraz na trzech dodatkowych rynkach EOG.
Ten sam system pozwolił firmom takim jak Coinbase, Bitpanda i Kraken działać z różnych baz regulacyjnych, obsługując klientów na wielu rynkach europejskich.
Do 3 lipca rejestr przejściowy ESMA rozszerzył się do 300 autoryzowanych dostawców usług kryptoaktywów po dodaniu 57 dodatkowych firm w okolicach terminu 1 lipca, w tym Standard Chartered i FalconX.
Nieautoryzowane firmy niosą wyższe oceny ryzyka i narażenie na sankcje
Patrząc poza liczby licencji, TRM znalazło wyraźną różnicę w profilach ryzyka obu grup.
Około 12% nieautoryzowanych firm otrzymało ocenę Wysoką lub Poważną, czyli sześć razy więcej niż 2% odnotowane wśród autoryzowanych dostawców. Oceny Poważne występowały wyłącznie wśród firm, które nie uzyskały zezwolenia.
Bezpośrednie narażenie na nielegalne lub wysokiego ryzyka kontrahentów było znacznie bliższe, mierząc każdą grupę jako całość. Nieautoryzowani dostawcy odnotowali 0,09% wychodzącego wolumenu bezpośrednio z udziałem takich kontrahentów, w porównaniu z 0,07% wśród licencjonowanych firm.
Giełdy wysokiego ryzyka i usługi hazardowe stanowiły największe narażenia. Nieautoryzowane firmy wysłały 19 miliardów dolarów na giełdy wysokiego ryzyka i 15,3 miliarda dolarów na usługi hazardowe, podczas gdy autoryzowani dostawcy odnotowali odpowiednio 14,2 miliarda i 13,4 miliarda dolarów.
Narażenie na sankcje spowodowało większą różnicę. TRM obliczyło, że nieautoryzowane firmy wysłały 5 miliardów dolarów bezpośrednio do kontrahentów objętych sankcjami, czyli około trzy razy więcej niż 1,7 miliarda dolarów odnotowane wśród autoryzowanych firm.
Ryzyko w grupie nieautoryzowanej było silnie skoncentrowane. Połowa firm nie wykazała żadnego mierzalnego bezpośredniego narażenia na nielegalne działania, podczas gdy ograniczona liczba wysłała od 1% do 12% swojego wolumenu bezpośrednio na nielegalne adresy. TRM obliczyło, że bezpośrednie narażenie na nielegalne działania wśród firm opuszczających rynek było około cztery razy wyższe z powodu tych wartości odstających.
Kohorta nieautoryzowanych obejmowała również HTX, którą TRM opisało jako wyznaczoną giełdę, oraz Huione Pay, która została wymieniona w amerykańskich środkach specjalnych. Podmioty objęte unijnymi środkami ograniczającymi dotyczącymi transakcji związanych z Rosją również znajdowały się wśród firm, które posiadały rejestracje krajowe, ale nie uzyskały zezwolenia MiCA.
Skład obu grup również się różnił. Giełdy stanowiły 42% nieautoryzowanych dostawców w porównaniu z 29% autoryzowanych firm, podczas gdy firmy płatnicze stanowiły odpowiednio 16% i 9%.
Dostawcy usług finansowych i inwestycyjnych byli częściej spotykani wśród autoryzowanych CASP, stanowiąc 25% i 21% grupy, w porównaniu z 9% i 7% wśród nieautoryzowanych firm. Kategoria Giełd Wysokiego Ryzyka TRM pojawiła się wyłącznie wśród dostawców, którzy nie uzyskali zezwolenia.
Transfery klientów tworzą nowy test nadzorczy
Przy ponad 1000 firmach poza systemem zezwoleń, unijny Urząd ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy skupił się na tym, co się dzieje, gdy ich klienci i aktywa przenoszą się gdzie indziej.
AMLA stwierdziło, że koniec okresu przejściowego spowoduje, że nieautoryzowani dostawcy usług aktywów wirtualnych opuszczą rynek, relacje z klientami zostaną przeniesione lub zakończone, a działalność kryptograficzna skoncentruje się wśród mniejszej liczby autoryzowanych CASP.
Podczas wygaszania, skompresowane harmonogramy wyjścia mogą wywierać presję na kontrolę przeciwdziałania praniu pieniędzy i utrudniać śledzenie, dokąd przemieszczają się klienci i środki, według urzędu. Otrzymujące CASP mogą jednocześnie stawić czoła zmianom w profilach ryzyka klientów i dodatkowym wymaganiom wobec systemów monitorowania transakcji.
AMLA zwróciło się zatem do organów nadzorczych o priorytetowe traktowanie nadzoru nad planami wyjścia i transferami klientów, przy jednoczesnej koordynacji z regulatorami w innych jurysdykcjach, gdy klienci przemieszczają się transgranicznie.
TRM zidentyfikował 30 nieautoryzowanych dostawców z ocenami ryzyka Wysokim lub Poważnym, dając firmom przyjmującym i nadzorcom grupę, którą można sprawdzić przed migracją klientów.
Firma ostrzegła również przed traktowaniem wszystkich klientów opuszczających nieautoryzowanych dostawców jako równie ryzykownych. Większość firm, które nie uzyskały autoryzacji, nadal miała niskie oceny ryzyka i odnotowała znikome bezpośrednie narażenie na działalność nielegalną.
Dla przyjmujących CASP, TRM stwierdził, że kontrola na poziomie podmiotu może odróżnić klientów pochodzących od dostawcy płatności z niską oceną i niewielkim narażeniem na działalność nielegalną od tych opuszczających podmiot z oceną Poważną, gdzie mierzalna część wolumenu transakcji trafiła bezpośrednio na adresy nielegalne.
Regulatorzy zaczęli również badać autoryzowanych dostawców po ukończeniu większości wstępnych prac licencyjnych. W lipcu ESMA rozpoczęła przegląd próby autoryzowanych kustoszy kryptowalut zgodnie z MiCA, badając obszary takie jak kontrola przechowywania, zarządzanie kluczami prywatnymi, reagowanie na incydenty i ryzyka związane z dostawcami zewnętrznymi.
TRM osobno zbadał, czy regulatorzy wydający więcej licencji nadzorowali również firmy z wyższym narażeniem na działalność nielegalną. W 23 jurysdykcjach, gdzie licencjonowani dostawcy mieli mierzalny wolumen transakcji, nie stwierdzono żadnej korelacji między liczbą wydanych autoryzacji a narażeniem na działalność nielegalną firm tam nadzorowanych.
Dla instytucji finansowych oceniających kontrahentów, TRM stwierdził, że liczba licencji CASP przyznanych przez jurysdykcję macierzystą firmy dostarcza zatem niewiele informacji o ryzyku indywidualnego dostawcy. Jego analiza zamiast tego wykazała różnice na poziomie podmiotu, w tym indywidualne oceny ryzyka i bezpośrednie narażenie na nielegalnych, sankcjonowanych i innych wysokiego ryzyka kontrahentów.










