W skrócie
- Gubernator Pensylwanii Josh Shapiro podpisał zarządzenie wykonawcze nakładające nowe wymagania na duże centra danych.
- Centra danych stracą dostęp do programu przyspieszonego wydawania pozwoleń w stanie i będą musiały spełnić nowe wymagania dotyczące przejrzystości i zatwierdzeń lokalnych.
- Zarządzenie wymaga, aby centra danych pokrywały koszty, jakie nakładają na sieć elektroenergetyczną, zamiast przerzucać je na innych odbiorców.
Gubernator Pensylwanii Josh Shapiro podpisał we wtorek zarządzenie wykonawcze nakładające nowe ograniczenia na duże centra danych AI, w tym zasady mające na celu zmuszenie deweloperów do płacenia za ich wpływ na sieć elektroenergetyczną stanu.
Zarządzenie wykonawcze 2026-05 ustanawia nowe wymagania dla centrów danych o szczytowym zapotrzebowaniu na energię elektryczną powyżej 25 megawatów. Deweloperzy ubiegający się o uproszczoną kontrolę stanową muszą zgodzić się na wymagania Pensylwanii dotyczące środowiska, energii, siły roboczej i społeczności oraz uzyskać niezbędne zatwierdzenia lokalne.

„Ostrzegam tych deweloperów i daję im do zrozumienia, że nie pozwolimy im znęcać się nad mieszkańcami Pensylwanii, lekceważyć naszego konstytucyjnego prawa do czystego powietrza i czystej wody oraz podnosić naszych rachunków za media” – napisał Shapiro na X. „Wykorzystuję całą moją władzę wykonawczą, aby zablokować te budzące sprzeciw, nieuzasadnione projekty i wprowadzić najsurowszy zestaw zabezpieczeń w kraju”.
Zarządzenie usuwa również centra danych z programu szybkiego wydawania pozwoleń w Pensylwanii i zakazuje agencjom stanowym podpisywania umów o zachowaniu poufności związanych z projektami centrów danych.
Pensylwania stworzy również publiczną mapę proponowanych obiektów i będzie wymagać od działających centrów danych raportowania rocznego zużycia energii i wody począwszy od lipca 2027 r.
Zarządzenie wykonawcze nakazuje również stanowemu Specjalnemu Doradcy ds. Przystępności Energetycznej dążenie do wprowadzenia przepisów dotyczących usług komunalnych, które zobowiązywałyby centra danych do pokrywania niektórych kosztów sieci i podlegałyby w pierwszej kolejności ograniczeniom w niektórych sytuacjach awaryjnych, chyba że zapewnią wystarczającą moc, aby zaspokoić swoje zapotrzebowanie.
W zarządzeniu wykonawczym Shapiro zauważył, że w Pensylwanii zaproponowano podobno ponad 100 centrów danych, choć tylko 20 złożyło wnioski o pozwolenie do stanowego Departamentu Ochrony Środowiska.
„Od Archbald po hrabstwo Montgomery, po całą Pensylwanię, przez wasze komentarze, SMS-y, telefony i listy do mojego biura – usłyszałem was głośno i wyraźnie” – napisał Shapiro. „Mieszkańcy Pensylwanii nie chcą centrów danych AI w swoich społecznościach, które podniosłyby ich rachunki za media i zanieczyszczały ich zasoby”.
Odwrót od centrów danych
Sprzeciw wobec centrów danych AI rozprzestrzenił się w całych Stanach Zjednoczonych, gdy społeczności sprzeciwiają się zużyciu energii elektrycznej i wpływowi na środowisko, w miarę jak kolejne obiekty powstają.
W styczniu analiza Brookings ostrzegła, że lokalny opór może spowolnić lub zablokować projekty infrastruktury AI, i wezwała do wiążących umów o korzyściach społecznych.
W marcu Amazon, Google, Meta, Microsoft, OpenAI, Oracle i xAI podpisały z Białym Domem zobowiązanie do pokrycia kosztów nowej generacji energii elektrycznej i infrastruktury potrzebnej ich centrom danych, gdy koszty wzrosły po rozpoczęciu wojny prowadzonej przez USA z Iranem.
Walka o centra danych w coraz większym stopniu przenosi się na władze lokalne. Do sierpnia co najmniej 37 osób zostało w tym roku aresztowanych podczas protestów związanych z centrami danych AI w całych Stanach Zjednoczonych.






